`

Najczęściej obsadzany aktor-naturszczyk. Zagrał w ponad 300 polskich produkcjach

3 min. czytania
01.06.2026 10:01
Obserwuj nas na Google

Zdzisława Rychtera kojarzą chyba wszyscy miłośnicy kultowych polskich produkcji. Choć nigdy nie zdobył formalnego wykształcenia, zagrał w setkach filmów i seriali, zdobywając uznanie zarówno widzów, jak i całego artystycznego świata. Publiczność do dziś wspomina jego charyzmatyczne role w takich hitach, jak: "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?", "Alternatywy 4", "Zmiennicy", "W labiryncie", czy "Ranczo". Nie każdy jednak wie, że zanim Rychter zabłysnął na ekranach, imał się wielu różnych zajęć. Przez pewien czas pracował nawet w... kostnicy. Poznajcie niezwykłą historię tego aktora. 

Dwa mężczyzny w przyjaznej rozmowie, obaj w kolorowych chustach, w tle tle ożywione pasy.
fot. Film Polski, kadr z serialu "Dom"

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Zdzisław Rychter rozpoczął swoją karierę aktorską. 
  • Które role filmowe i serialowe przyniosły mu sławę.
  • Jakie inne profesje łączył z występowaniem w popularnych produkcjach. 
Nie przegap

Zdzisław Rychter to dla wielu ikona polskiego kina. Aktor zwykle wcielał się w postaci drugoplanowe bądź epizodyczne, jednak za każdym razem - dzięki wielkiemu talentowi i charyzmie - przyciągał spojrzenia widzów. Ci zapamiętali go z hitów wielkich polskich twórców. Artysta współpracował z takimi legendami, jak Marek Piwowski, Stanisław Bareja, Janusz Majewski, Krzysztof Kieślowski, czy Marek Koterski. Jego dorobek obejmuje w sumie około 300 ról, co czyni go najczęściej obsadzanym polskim naturszczykiem w dziejach. 

Przyjaźnił się z ulubieńcem Polaków

Rychter przyszedł na świat 7 września 1953 roku w Poznaniu, ale wychowywał się i dorastał w Warszawie. Tam też uczęszczał do szkoły, choć dosyć szybko zakończył edukację. Zamiast zdobywać wykształcenie, skupił się na pracy, udowadniając, że jest niezwykle zaradnym człowiekiem. W CV aktora można wpisać dziesiątki różnych zajęć. Tworzył i sprzedawał obrazy na Starym Mieście, potem pracował jako maszynista sceny w Teatrze Ludowym, a następnie znalazł zatrudnienie w jednym z zakładów kamieniarskich na Powązkach. 

Rozwiąż test, w którym pytamy o polskie filmy. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Bez tych filmów nie ma polskiej kinematografii. Rozpoznasz je po kadrze?

Screen Filmpolski.pl
1/15 Przedstawiony kadr pochodzi z filmu

To właśnie podczas wykonywania swoich obowiązków, mężczyzna poznał na cmentarzu, znanego z wielkich hitów PRL, Jana Himilsbacha. "W trakcie pierwszego spotkania Janek spojrzał na mnie i powiedział: ‘Leć Łysy po flaszkę’, bo byłem wówczas ogolony na zapałkę. Właściciel zakładu przymykał oko na picie alkoholu w trakcie pracy, więc podekscytowany tym, że poznałem znanego aktora, pobiegłem do sklepu." – wspominał w rozmowie z Faktem. Panowie tak się polubili, że ich przyjaźń przetrwała kolejne lata. Jak podaje Wikipedia, Rychter miał być nawet świadkiem śmierci Himilsbacha, a po odejściu kolegi założył Stowarzyszenie Niekonwencjonalnych Postaci Filmowych "Gęba" jego imienia.

Zobacz także

Karierę aktorską łączył z innymi profesjami

On sam długo unikał jednak artystycznego świata. Zanim po raz pierwszy stanął przed kamerą, pracował jeszcze m.in. jako śmieciarz w jednej z fabryk, kopacz, budowniczy warszawskiego Dworca Centralnego, a nawet pracownik kostnicy. Świat kina upomniał się o niego w drugiej połowie lat 70., kiedy zatrudniony wówczas w cyrku Rychter niespodziewanie "wpadł w oko" reżyserowi Markowi Piwowskiemu. Artysta poszukiwał wówczas odtwórcy głównej roli w filmie "Przepraszam, czy tu biją", a 23-latek wydawał się idealnym wyborem. Tak stał się Belusem, szybko zyskując sympatię widzów i krytyków.

Mężczyzna leży na podłodze, z wyrazem przerażenia na twarzy.
Fot. Film Polski
Kadr z filmu \"Przepraszam, czy tu biją?\", Zdzisław Rychter

Od tego czasu Rychter sprawnie łączył karierę filmową z kolejnymi profesjami. Nie zamierzał bowiem rezygnować z dorabiania się i zdobywania nowych doświadczeń. Pracował w popularnych restauracjach – najpierw na zmywaku, a potem jako szef kuchni, a także spróbował swoich sił jako… pisarz. Tworzył pod pseudonimem, jako Bene Rychter, i w tej dziedzinie odnosząc spore sukcesy.

Jako aktor wystąpił w ponad 300 tytułach, w tym w takich hitach, jak: "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?", "Alternatywy 4", "Zmiennicy", "W labiryncie", "Rozmowy kontrolowane", "Dzień świra", "M jak miłość", a nawet "Ranczo". Po raz ostatni na ekranach pojawił się w 2009 roku, w filmie "Mniejsze zło" Janusz Morgensterna. 

Źródło: Radio ZET/rozrywka.wprost.pl/kultura.gazeta.pl/Wikipedia