`

Ma miliony fanów i Oscara. W jej żyłach płynie polska krew

2 min. czytania
28.01.2025 09:45
Obserwuj nas na Google

Juliette Binoche to jedna z najsłynniejszych francuskich aktorek. Mało kto wie jednak, że ulubienica widzów jest również związana z Polską. Jej babcia, Julia Helena Młynarczyk, przed wojną była gwiazdą częstochowskiego teatru.

Juliette Binoche
fot. Mary Evans/AF Archive/Graham Whitby Boot.
  • Juliette Binoche od dekad zachwyca na ekranach.
  • Francuska gwiazda ma na koncie wiele prestiżowych nagród, w tym Oscara za rolę w filmie „Angielski pacjent”.
  • Mało kto wie, że mama aktorki urodziła się w Polsce, a babcia występowała na scenie teatru w Częstochowie.

Wystąpiła w ponad 60 filmach. Za swoje wybitne kreacje została nagrodzona m.in. Oscarem, Europejską Nagrodą Filmową, Cezarem i nagrodą BAFTA. Zarówno widzowie, jak i krytycy docenili ją za występy w takich produkcjach, jak „Nieznośna lekkość bytu” Philipa Kaumana, trylogia „Trzy kolory” Krzysztofa Kieślowskiego, czy „Angielski pacjent” Anthony’ego Minghella. Choć dorobek Juliette Binoche jest ogromny, ona wciąż pozostaje niezwykle skromną osobą. Chętnie jednak opowiada o swojej rodzinie. Aktorka nie kryje, że miłość do aktorstwa odziedziczyła po babci, która przed laty zachwycała na polskich scenach.

Quiz: Quiz filmowy. Jak dobrze znasz klasykę kina? Scorsese, Wajda, Fellini i inni

1/15 Który z tych filmów powstał wcześniej?

Rodzina Juliette Binoche pochodzi z Polski

Okazuje się, że Binoche nie tylko wystąpiła w słynnych produkcjach polskiego reżysera, ale i sama ma polskie korzenie. Pradziadkiem aktorki był Henryk Stalens, działacz społeczny, dyrektor Union Textiles, oznaczony Orderem Odrodzenia Polski. Jego syn, Andrzej, ożenił się z Julią Heleną Młynarczyk. Razem zamieszkali w Częstochowie, gdzie jego wybranka występowała na deskach Teatru Miejskiego im. A. Mickiewicza. Ich spokojne życie przerwał wybuch II wojny światowej. Para zdecydowała się wyemigrować do Francji, gdzie pozostali już na stałe. Doczekali się dwójki dzieci – Henryka i Moniki.

Ich córka przyszła na świat jeszcze w Polsce i, jak wiadomo, po mamie odziedziczyła zamiłowanie do sztuki. Studiowała literaturę współczesną oraz historię sztuki na Sorbonie, a później zajęła się również reżyserią i… została aktorką. Jest żoną francuskiego rzeźbiarza -  Jean-Marie Binoche i mamą Juliette.

 

Przepada za polskimi potrawami

Słynna dziś francuska gwiazda otrzymała więc imię po babci. W udzielonym jakiś czas temu wywiadzie, opowiedziała, jak potoczyły się losy polskiej przedwojennej aktorki. „Babcia była stuprocentową Polką! I też pracowała jako kucharka w bardzo różnych miejscach. Przez jakiś czas gotowała w szkole, a potem na plebanii, u księdza, u którego zresztą mieszkałyśmy z moją siostrą” – wyjawiła w rozmowie z miesięcznikiem „Zwierciadło”.

Sama Binoche wręcz uwielbia polską kuchnie, jednak jak przyznaje, nie potrafi odtworzyć smaku wielu ulubionych potraw. „Kocham barszcz i wielka szkoda, że nie wiem, jak go zrobić. Wiele razy mi to wyjaśniano, ale jakoś mi nie wychodzi. No i uwielbiam smak polskich ciast!” – mówiła.

STEPHANE DE SAKUTIN/AFP/East News
Fot.

Źródło: Radio ZET/WP Kobieta