Laureat Oscara przez lata żył w kłamstwie. O tej sprawie miał się nikt nie dowiedzieć
Ta historia pewnie nigdy nie wyszłaby na jaw, gdyby nie to, że Jack Nicholson stał się sławny. Aktor największą rodzinną tajemnicę poznał przez telefon i to od dziennikarza.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kim byli rodzice Jacka Nicholsona?
- Jaką rodzinną tajemnicę skrywali przez lata?
- Jak Jack Nicholson poznał prawdę?
Kim byli rodzice Jacka Nicholsona?
Gdy 17-letnia, ciężarna June Nicholson wychodziła za ukochanego Donalda, nie sądziła, że dzień jej ślubu nie jest początkiem pięknej rodzinnej historii, a tajemnicy, z którą będzie żyła do końca swoich dni. Kobieta krótko po ślubie dowiedziała się, że jej wybranek jest już żonaty. Wtedy wkroczyli jej rodzice, którzy kazali mężczyźnie zniknąć, a June zaproponowali, że zaopiekują się jej dzieckiem, jak swoim, by ona, będąca u progu dorosłości, miała jeszcze szansę na ułożenie sobie życia i stworzenie rodziny.
Istnieją też inne teorie dotyczące tego, kto jest ojcem Jacka Nicholsona. Biograf Patrick McGilligan uważa, że jest nim były manager June (kobieta była tancerką), który pochodził z Łotwy. Tak czy inaczej obie wersje prowadzą do tego, że rodzina podjęła taką, a nie inną decyzję. Jack Nicholson dorastał więc będąc przekonanym, że jego matka jest jego siostrą, a jego babka jego matką. I prawdopodobnie myślałby tak do dzisiaj, gdyby nie jego popularność.
Tak Jack Nicholson poznał prawdę o swojej rodzinie
Wszystko za sprawą dziennikarza magazynu “Times”, który podczas badania pochodzenia aktora trafił na nieścisłości. Był początek lat 70., Nicholson miał już trzy nominacje do Oscara na koncie i był prawdziwą gwiazdą. Przyznanie mu słynnej statuetki było formalnością, nic więc dziwnego, że znalazł się chętny do napisania jego biografii. Sam aktor zapewne nigdy nie dotarłby do jakichkolwiek poszlak tej sprawy, bo czemu miałby podważać swoje pochodzenie, czy to, kto go urodził.
Po odebraniu telefonu od dziennikarza, który chciał potwierdził te informacje u samego zainteresowanego, Nicholson był w szoku. Kto by nie był. Problem w tym, że June i Ethel May (babka, która pełniła w życiu Nicholsona rolę matki) już nie żyły. June odeszła w wieku 45 lat, przegrywając walkę z rakiem, a siedem lat po niej zmarła Ethel. Sprawę potwierdziła więc Lorraine, w teorii siostra aktora, rzeczywiście jego ciotka.
June wyjechała z rodzinnego domu, gdy Jack miał 4 lata. Osiedliła się w Los Angeles, gdzie ułożyła sobie życie na nowo - znalazła męża i urodziła dwójkę dzieci. Jack był częstym gościem w domu jej o jej rodziny, zanim sam chwilowo tam nie zamieszkał. Po ukończeniu szkoły średniej przeniósł się - jak sam myślał - do siostry. To pod skrzydłami June wchodził w dorosłość, podejmował się pierwszych prac i próbował swoich sił w aktorstwie.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia