Laureat Oscara nie żyje. Nakręcił legendarny film o potwornym zbrodniarzu
Nie żyje Marcel Ophuls. Ceniony dokumentalista i laureat Oscara miał 97 lat. Smutną wiadomość o jego śmierci przekazał magazynowi "The New York Times" jego wnuk, Andreas-Benjamin Seyfert. Filmowiec zmarł 24 maja 2025 roku.
Nie żyje Marcel Ophuls. Nakręcił legendarny film o potwornym zbrodniarzu
Świat filmu stracił kolejnego wybitnego artystę. Ze Stanów Zjednoczonych dobiegła wiadomość o śmierci filmowca i dokumentalisty Marcela Ophulsa. Jego film "Czasy i życie Klausa Barbiego" został nagrodzony prestiżowym Oscarem.
Marcel Ophuls urodził się 1 listopada 1927 roku we Frankfurcie nad Menem. Był synem słynnego reżysera Maksa Ophulsa. W 1933 roku jego rodzina wyemigrowała do Francji, a następnie na początku lat 40. znalazła dom w Stanach Zjednoczonych. Marcel od najmłodszych lat wykazywał zainteresowanie światem filmu. Już w Paryżu zaczął pracować jako asystent reżyserów.
Sam jako reżyser zadebiutował filmem "Skórka z banana" z 1963 roku z rolami Jeanne Moreau i Jeana-Paula Belmondo. Stworzył też takie tytuły jak "Smutek i litość" i "Czasy i życie Klausa Barbiego". Ophuls przede wszystkim stawiał na kino dokumntalne - autentyczne, zmuszające do myślenia, poruszające ważne i trudne tematy.
Wnuk Marcela Ophulsa przekazał, że jego dziadek odszedł 24 maja 2025 roku w wieku 97 lat we Francji.
Życie prywatne Marcela Ophulsa
Marcel Ophuls w 1956 roku poślubił Regine Ackermann. Para miała trzy córki i trzech wnuków. O jego życiu prywatnym wiadomo niewiele więcej. Ostatnie lata życia reżyser spędził we Francji, czyli w miejscu, gdzie rozpoczęła się jego kariera zawodowa.
Źródło: Radio ZET