Kultowy reżyser nazwał ją „głupią, grubą Polką”. Dziś jest legendą Hollywood

4 min. czytania
14.06.2025 20:02
Obserwuj nas na Google

Kim Novak jest obecnie określana ikoną Hollywood lat 50. ubiegłego wieku. Niewiele osób wie, że obecne nazwisko aktorki zostało stworzone na potrzeby Hollywood, a ona sama przeszła w życiu przez piekło, które zmieniło ją na zawsze. 

Kultowy reżyser nazwał ją „głupią, grubą Polką”. Dziś jest legendą Hollywood
fot. Courtesy Everett Collection/Everett Collection/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kim jest Kim Novak?
  • Z jakim kultowym reżyserem współpracowała Kim Novak?
  • Który reżyser obraził Kim Novak? 

Kim Novak została obrażona przez kultowego reżysera

Choć jej początki w wielkim świecie były trudne, dziś uznawana jest za legendę Hollywood. Urodzona w 1933 roku w Chicago aktorka jest potomkinią Czechów. Zarówno rodzina jej matki, jak i rodzina ojca pochodziły z Czech. Sama Kim Novak, a właściwie Marilyn Pauline "Kim" Novak, określała się jako Amerykanka. W 1954 roku, w wieku zaledwie 21 lat, Marilyn Pauline podpisała pierwszy kontrakt z legendarną wytwórnią filmową Columbia Pictures. Aktorka debiutowała w filmie "Syn Sindbada", jednak pierwszą rozpoznawalną rolą wschodzącej gwiazdy była Madge Owens w filmie "Piknik". Jej talent i uroda szybko zapewniły Novak rozpoznawalność i kolejne role filmowe. Początkowo problemem dla osób związanych z Hollywood było nazwisko aktorki. Jej pochodzenie przysporzyło gwieździe wiele przykrości. 

Quiz: Aktorka, piosenkarka czy sportsmenka? Polegniesz na 3. pytaniu

1/15 Joanna Osyda to:

Marilyn Pauline Novak została obrażona przez reżysera Harry'ego Cohna, szefa wytwórni Columbia Pictures. Novak została zmuszona przez mężczyznę do porzucenia swojego prawdziwego imienia, Marilyn Pauline, ponieważ zbyt mocno przywodziło na myśl Marilyn Monroe. Cohn stwierdził, że "nikt nie będzie chciał oglądać dziewczyny z nazwiskiem Polaczka”. Proponował, by przyjęła pseudonim Kim Marlowe, ale Kim Novak, której rodzice pochodzili z Czechosłowacji, odmówiła.

Z perspektywy czasu aktorka nie kryła, co sądziła o szefie wytwórni. Novak nazwała Cohna potworem. "Nazwał mnie głupią, grubą Polką. Nie miałabym nic przeciwko, gdybym nią była, ale nie byłam Polką. Pochodziłam z Czechosłowacji. Czekałam na spotkanie z nim, a on wołał: 'Przyślij mi tu tę głupią Polkę, przyślij mi tu tę głupią Polkę'”.

„Ale nie byłaś otyła, prawda?” - pytał po latach dziennikarz "Guardiana”. "Po prostu chciał się na mnie wyżyć” - odpowiada aktorka, która po długich rozmowach ostatecznie zgodziła się na pseudonim, pod którym poznał ją świat. Jak zauważa dyrektor artystyczny festiwalu w Wenecji Alberto Barbera, Kim Novak, "niezależna i nonkonformistyczna, założyła własną firmę produkcyjną i strajkowała, aby renegocjować pensje, które były znacznie niższe niż pensje jej kolegów z planu”.

 

Kim Novak zostanie uhonorowana na festiwalu w Wenecji

Największą rozpoznawalność przyniosła Kim Novak rola w arcydziele  Alfreda Hitchcocka pod tytułem "Zawrót głowy". Aktorka wcieliła się w filmie w postacie Madeleine Elster i Judy Barton. Produkcja ta przyniosła Kim Novak największą rozpoznawalność. Rok po "Zawrocie głowy" ikona Hollywood wystąpiła w dramacie "W środku nocy" w reżyserii Delberta Manna. Jej ekranowym partnerem był Fredric March. Produkcja była ostatnim dużym dziełem w dorobku gwiazdy. Mimo tego do tej pory uznawana jest za jedną z największych ikon amerykańskiego kina.

 Podczas tegorocznego Festiwalu Filmowego w Wenecji Kim Novak odbierze specjalną nagrodę. 92-letnia aktorka otrzyma Złotego Lwa za całokształt twórczości. Dyrektor wydarzenia, Alberto Barbera, przekazał w oświadczeniu dla mediów: "Gwiazda, która wyzwoliła się z okowów konwenansów; buntowniczka w sercu Hollywood, która budziła wyobraźnię fanów kina na całym świecie aż do dnia odejścia na emeryturę i zajęcia się końmi oraz malarstwem na jej farmie w Oregonie". Mężczyzna dodał, że "nieświadomie stając się legendą ekranu, Kim Novak była jedną z najbardziej ukochanych ikon całej ery hollywoodzkich filmów, od momentu jej udanego debiutu w połowie lat 50. aż po jej przedwczesną ucieczkę z pozłacanej klatki Los Angeles". 

Kim Novak wydała oświadczenie dotyczące przyznanej jej nagrody. Aktorka przekazała: "Jestem ogromnie poruszona otrzymaniem tej prestiżowej nagrody na tak ogromnie szanowanym festiwalu. Docenienie mojej pracy na takim etapie mojego życia jest spełnieniem moich marzeń. Na zawsze zapamiętam każdą chwilę spędzoną w Wenecji. Wypełnia to moje serce radością".

Kim Novak uciekła z Hollywood

Życie Kim Novak nie było usłane różami. W 2021 roku aktorka udzieliła szczerego i poruszającego wywiadu dla dziennika "The Guardian”. W rozmowie wyznała, że jako dziecko doświadczyła gwałtu. Nie chciała jednak wchodzić w szczegóły. "Odziedziczyłam chorobę psychiczną po ojcu, ale gwałt musiał się do tego przyczynić” - mówiła. "To się wydarzyło, gdy byłam nastolatką, zrobiło mi to kilku chłopców na tylnym siedzeniu samochodu nieznajomego”. Dodała, że nigdy nie powiedziała o tym rodzicom.

Choć uchodziła za "niezależną i nonkonformistyczną”, także w dorosłym życiu musiała mierzyć się z bolesnymi opiniami dotyczącymi jej wyglądu. W 2014 roku, po tym jak wręczyła jedną z nagród podczas gali Oscarów, Donald Trump zakpił z niej w mediach społecznościowych, pisząc, że "powinna pozwać swojego chirurga plastycznego”. W tym samym wywiadzie Kim Novak odniosła się do tej sytuacji. Przyznała, że "tamtego wieczoru wyglądała okropnie”. "Wiesz, kiedy czujesz się niepewnie i myślisz, że ktoś może ci pomóc? Nie chciałam liftingu twarzy ani niczego takiego, więc poszłam do lekarza (medycyny estetycznej - przyp. red.), a on wstrzyknął mi trochę tłuszczu w twarz. To była najgłupsza rzecz, jaką mogłam zrobić. Po pierwsze, nie potrzebowałam tego, ponieważ uważam, że moja twarz jest i tak zbyt okrągła. Ale to wypełniło moje policzki, więc wyglądałam inaczej”.

W końcu Novak zdecydowała się całkowicie wycofać z aktorstwa i zostawić za sobą świat Hollywood. Uznała, że jest "zbyt wrażliwa na Hollywood” i "za bardzo bierze sobie wszystko do serca”. "Można dać się zwieść i kochać siebie za bardzo. Dlatego opuściłam Hollywood. Nie chciałam się w to wszystko wdawać. Nie chciałam się zatracić. Musiałam odejść, żeby się uratować. Podoba mi się to, kim jestem, nawet z cierpieniem, przez które przeszłam, nawet z faktem, że kiedy jesteś wrażliwy, czujesz wszystko zbyt intensywnie” - powiedziała szczerze.

Źródło: Radio ZET/Onet