`

Kultowy megahit od dziś też na Netflix. Polacy często do tego wracają

3 min. czytania
13.03.2026 05:05
Obserwuj nas na Google

Na ten moment czekali wszyscy fani komedii romantycznych. Już od dzisiaj w cyfrowej bibliotece Netfliksa dostępny jest kultowy hit, który poruszył widzów z całego świata. Polacy będą oglądać na potęgę. 

Kadr z filmu
fot. Screen/IMDb

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O czym opowiada uwielbiana hollywoodzka komedia romantyczna. 
  • Ile zarobił megahit. 
  • Z jakim odbiorem spotkał się głośny film. 
Nie przegap

Którą komedię romantyczną można od dzisiaj oglądać na Netfliksie?

Gratka dla fanów hollywoodzkich komedii romantycznych. Już od dzisiaj w zbiorach Netfliksa dostępne jest "27 sukienek", czyli produkcja z 2008 roku w reżyserii Anne Fletcher i według scenariusza Aline Brosh McKenna. W centrum historii stoi bohaterka grana przez Katherine Heigl- kobieta, która aż 27 razy pełniła rolę druhny na cudzych ślubach. Jej poukładane, choć nieco podporządkowane innym życie zaczyna się komplikować, gdy młodsza siostra zaręcza się z mężczyzną, do którego Jane od dawna skrycie coś czuje. Na ekranie towarzyszą jej między innymi James Marsden, Edward Burns, Malin Åkerman i Judy Greer.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o kultowe komedie romantyczne. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Kultowe komedie romantyczne. Pamiętasz te filmy? [QUIZ]

screen z filmpolski.pl
1/15 Jak miała na imię główna bohaterka filmu "Nigdy w życiu"?

Za produkcję odpowiadało studio Spyglass Entertainment, a dystrybucją zajęło się 20th Century Fox. Pomysł na film pojawił się po sukcesie scenariusza McKenny do hitu "Diabeł ubiera się u Prady" z 2006 roku. Zdjęcia powstawały między majem a lipcem 2007 roku w Nowy Jork oraz w stanie Rhode Island. Ich efektem jest film, który mimo upływu lat wywołuje emocje u widzów. 

Redakcja poleca

O czym opowiada film?

Bohaterką historii jest Jane Nichols - grana przez Katherine Heigl kobieta, która przez lata była druhną na 27 ślubach. Zawsze gotowa pomóc, zawsze stawiająca innych na pierwszym miejscu. Pewnego wieczoru, kiedy musi lawirować między dwiema ceremoniami tego samego dnia, poznaje Kevina Doyle’a - cynicznego dziennikarza sceptycznie nastawionego do romantycznych ideałów, które Jane traktuje śmiertelnie poważnie. Po wspólnej przejażdżce taksówką Jane przez przypadek zostawia swój kalendarz, a Kevin - piszący pod pseudonimem "Malcolm” - zaczyna wykorzystywać go jako inspirację do artykułu.

Oglądaj

Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy z Europy wraca młodsza siostra Jane, Tess. Dziewczyna szybko zaczyna spotykać się z George’em - szefem Jane i mężczyzną, do którego bohaterka od dawna coś czuje. Tess udaje, że podziela jego pasje, by zrobić na nim wrażenie, i wkrótce para ogłasza zaręczyny. Choć Jane jest zdruzgotana, zgadza się pomóc w organizacji ślubu. Co dzieje się potem? Tego dowiedzą się osoby, które już dzisiaj obejrzą na Netfliksie "27 sukienek".

Jak na "27 sukienek" zareagowali widzowie i krytycy?

Film zadebiutował w amerykańskich kinach 18 stycznia 2008 roku i już w pierwszy weekend zarobił 23 milionów dolarów, zajmując drugie miejsce w box office za "Cloverfield". Ostatecznie produkcja zgromadziła 76,8 miliona dolarów w Ameryce Północnej oraz 85,8 mln na rynkach międzynarodowych - łącznie 162,7 milionów przy budżecie wynoszącym 30 milionów Według danych BoxOfficeGuru.com aż 75 proc. widzów stanowiły kobiety. Pod względem wieku publiczność była natomiast niemal równo podzielona między osoby poniżej i powyżej 25. roku życia.

Oglądaj

W serwisie Rotten Tomatoes pozytywnie film oceniło 40 proc. z 154 krytyków, a średnia nota wynosi 5/10. Portal podsumował produkcję słowami: "Twórcy wiernie trzymają się dobrze znanej formuły komedii romantycznej, przez co ‘27 sukienek’ okazuje się produkcją pełną klisz i w dużej mierze zapomnianą”. W serwisie Metacritic film zdobył 47 punktów na 100, co oznacza mieszane recenzje. Widzowie ankietowani przez CinemaScore ocenili go natomiast na solidne "B+”.

Krytyczka Cath Clarke z "The Guardian” zarzuciła twórcom niewykorzystanie komediowego potencjału Heigl, pisząc: "Co za irytujące marnotrawstwo Heigl w tej mdłej komedii romantycznej”. Z kolei Peter Howell z "Toronto Star” stwierdził, że film "bez skrupułów korzysta z najbardziej wyświechtanych klisz kina dla kobiet”, krytykując scenariusz za opieranie się na "tanich gagach” zamiast błyskotliwości znanej z "Diabeł ubiera się u Prady".

Źródło: Radio ZET/ Wikipedia