Krall opowiedziała Kieślowskiemu o pewnym komuniście. Tak powstało arcydzieło
Hanna Krall jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich pisarek i dziennikarek. Krall przez wiele lat przyjaźniła się z Krzysztofem Kieślowskim, co miało również przełożenie na ich działalność artystyczną. Mało kto wie, że dzięki ich rozmowie, powstało prawdziwe arcydzieło.
- Hanna Krall jest autorką książki 'Zdążyć przed Panem Bogiem'.
- Kieślowski zapytał Krall o szlachetnego komunistę, co zmieniło dzieje filmu.
- Historia Dobrowolskiego zainspirowała Kieślowskiego do stworzenia 'Przypadku'.
Nieoczekiwany telefon, który odmienił twórczość Kieślowskiego
Hanna Krall nigdy nie bała się trudnych tematów, do tego z jej wypowiedzi zawsze biła rozbrajająca szczerość. Krall w przejmujący sposób opowiadała o swoim naznaczonym wojną dzieciństwie.
Rozwiąż quiz filmowy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Oto prawdziwe perły polskiej kinematografii. Połączysz tytuł filmu z reżyserem?
Jednym z największych osiągnięć Krall, jest wydana w 1976 roku książka "Zdążyć przed Panem Bogiem". Poruszyła ona bardzo Krzysztofa Kieślowskiego, który zapragnął nawiązać z pisarką znajomość. Jak czytamy na portalu culture.pl, Hanna wspominała, że reżyser zadzwonił do niej i powiedział, że powinni się poznać, a ona przyznała mu rację.
Przyjaźń Hanny Krall i Krzysztofa Kieślowskiego
Kieślowski i Krall przyjaźnili się przez ponad dwie dekady. Ich znajomość nie miała obojętnego wpływu na ich twórczość. Jak czytamy na stronie culture.pl, któregoś dnia Kieślowski zapytają ją, czy zna może szlachetnego komunistę. Krall miała bez wahania wymienić Szczepana "Szczęsnego" Dobrowolskiego.
Dobrowolski był uczestnikiem powstania warszawskiego, dostał od generała Bora-Komorowskiego krzyż Virtuti Militari. Po wojnie był więźniem. Jak czytamy: - Wyszedł stamtąd z obitymi nerkami i stopami, bez zębów, ale wciąż myślał, że idea socjalizmu jest wielka.
Tak powstał "Przypadek" Krzysztofa Kieślowskiego
Historia, którą przedstawiła Kieślowskiemu Hanna Krall, bardzo na niego wpłynęła. Można śmiało powiedzieć, że była inspiracją do powstania "Przypadku" - jednego z największych arcydzieł polskiego kina. Odpowiednikiem Szczęsnego w produkcji był Werner, a wcielił się w niego Tadeusz Łomnicki.
"Przypadek" ukazał się w 1981 roku. Do dziś jest uważany za jedno z najważniejszych dzieł w historii polskiego kina. Jest to historia Witka Długosza (Bogusław Linda), studenta medycyny. Poznajemy go w momencie śmierci ojca. Ostatnie słowa, które od niego słyszy to porada życiowa przekazana telefonicznie. Witek decyduje się rzucić studia, które wybrał za namową ojca i chce wyjechać do Warszawy. Chce zdążyć na pociąg do stolicy. Fabuła przedstawia trzy wersje życiorysu bohatera, które zależą od tego czy Witkowi uda się wsiąść do pociągu.
Poniżej można zobaczyć trailer:
Źródło: Radio ZET/Culture/Filmweb