Była gwiazdą kultowego serialu PRL. Wyjawiła, jak wiele kosztowała ją ta rola
Jej twarz znają wszyscy fani produkcji z czasów PRL-u. Małgorzata Niemirska stworzyła kultową postać Lidki Wiśniewskiej w serialu "Czterej pancerni i pies". Mimo tego, że produkcja była trampoliną do sławy aktorki, gwiazda początkowo żałowała przyjęcia roli. Udział w serialu kosztował ją wiele wyrzeczeń.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaka rola przyniosła Małgorzacie Niemirskiej największą rozpoznawalność?
- Dlaczego Małgorzata Niemirska żałowała przyjęcia roli?
- Co pomogło Małgorzacie Niemirskiej w najtrudniejszym okresie życia?
Gwiazda kultowego serialu żałowała przyjęcia roli
Małgorzata Niemirska jest cenioną polską aktorką. Gwiazda znana z kultowej roli Lidki Wiśniewskiej w uwielbianym serialu "Czterej pancerni i pies" w reżyserii Konrada Nałęckiego rozpoczęła pracę na planie w wieku zaledwie 16 lat. Nastolatka szybko zachwyciła widzów, których uznanie trwa do teraz. Po czasie okazało się, że ogromna szansa, którą otrzymała dzięki "Czterem pancernym i psu" była dla Małgorzaty Niemirskiej także przekleństwem.
Quiz: Jak dobrze pamiętasz polskie seriale lat 2000.? Geniusz zgarnie 15/20
W rozmowie z "Rzeczpospolitą" aktorka wróciła wspomnieniami do swoich lat na planie "Czterech pancernych i psa". Małgorzata Niemirska powiedziała: - Siedem lat młodości w tych samych butach, furażerce, mundurze - to się mogło znudzić. Do tego wyjazdy na poligony, wcale nie było łatwo. Nie miałam życia. Potem przyszły długie lata zmagania się z wizerunkiem Lidki. Teraz czuję sentyment do tej postaci, ale wtedy bywało strasznie.
Małgorzata Niemirska pozostaje aktywna zawodowo
Małgorzata Niemirska w tym roku świętowała 78. urodziny. Mimo upływu lat aktorka pozostaje aktywna zawodowo, jednak ostrożnie dobiera role, na które się godzi. Gwiazda wystąpiła między innymi w "Leśniczówce", "Złotopolskich", "Barwach szczęścia", "Drugiej szansie" czy "Moje córki krowy". Aktorka wielokrotnie powtarzała, że od filmów i seriali woli teatr, dlatego wiele ról odrzuciła. W rozmowie z Onetem artystka mówiła: - Nigdy nie interesowały mnie role amantek, wolałam nie grać w czymś, czego nie ceniłam. Poza tym w pewnym momencie postawiłam na życie prywatne. Opłacało się. Do pewnego momentu miałam bardzo szczęśliwe życie. I cóż by mi przyszło z tego oglądania siebie na ekranie? Ale kto wie, czym zaskoczy przyszłość. Jeszcze wiele rzeczy mogę, jak to mówią, ogarnąć.
Gwiazda zdradziła także, że w najtrudniejszym momencie jej życia to teatr przynosił ukojenie. Aktorka w wieku 27 lat zakochała się w zajętym mężczyźnie - aktorze Marku Walczewskim. Ona sama pozostawała wówczas żoną aktora i reżysera Andrzeja Makowieckiego. Para, której początkowo nikt nie dawał szans, stanęła na ślubnym kobiercu w 1974 i pozostawała szczęśliwym małżeństwem aż do śmierci Walczewskiego w 2009 roku.
Małgorzata Niemirska powiedziała w rozmowie z Onetem: - Musiałam sobie w życiu radzić, wszyscy mówią, że jestem bardzo silna, choć ja tej siły u siebie nie widzę. Chyba to właśnie teatr pomógł mi przetrwać najgorsze, najtrudniejsze chwile. Mam zawód, który kocham, pracuję najlepiej, jak umiem.
Źródło: Radio ZET/Onet/"Rzeczpospolita"