Jest córką oscarowego muzyka. Nie każdy wie, że musiała przez niego cierpieć
Lily Collins od lat udowadnia, że nawet mając za ojca jedną z ikon muzyki, można iść własną drogą. Dziś aktorka kojarzona jest przede wszystkim z serialem "Emily w Paryżu", jednak gwiazda konsekwentnie budowała swoją pozycję w branży, nie opierając jej wyłącznie na nazwisku ojca, Phila Collinsa. Nie każdy wie jednak, jak wyglądało dzieciństwo artystki. Gwiazda zmagała się z ogromnymi problemami.
Kiedy Lily Collins po raz pierwszy poczuła aktorską pasję?
Choć dla wielu widzów pozostaje przede wszystkim uroczą Emily z głośnej produkcji Netfliksa, jej aktorski wachlarz jest znacznie szerszy. Lily Collins w ostatnich latach pokazała się zarówno w mrocznym "Podły, okrutny, zły", jak i w poruszającym "Aż do kości", a także w lżejszym tonie w "Love, Rosie". Widzowie kina przygodowego mogą ją pamiętać z "Darów Anioła: Miasta kości" czy "Królewny Śnieżki".
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o hity Netfliksa. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Te hity Netflixa cała Polska ogląda na potęgę. Poznasz wszystkie po kadrze?
Co ciekawe, kiedy jej kariera zaczynała nabierać rozpędu, wielu fanów nie zdawało sobie sprawy, kim jest jej ojciec. A przecież mowa o artyście nagrodzonym ośmioma Grammy, dwoma Złotymi Globami i Oscarem za muzykę do "Tarzana". Collins jednak od początku była związana z aktorstwem - na ekranie pojawiła się już jako trzylatka, a z czasem zaczęła konsekwentnie rozwijać swoje umiejętności. Jak sama wspominała: "Moja miłość do aktorstwa zrodziła się, gdy byłam jeszcze mała. Moja mama i tata czytali mi książki przed snem, jak robi to wielu rodziców, a ja po prostu znikałam w tym wyimaginowanym świecie w mojej głowie, zupełnie jak w filmie”. I dodawała: "Moim marzeniem stało się zabranie w tę podróż i innych ludzi i stanie się częścią historii”.
Zanim jednak na dobre oddała się aktorstwu, Lily Collins próbowała także sił w dziennikarstwie - pisała dla magazynów młodzieżowych, a nawet relacjonowała wybory prezydenckie w USA dla stacji Nickelodeon. Ostatecznie wybrała jednak scenę i kamerę.
Jakie wydarzenia wpłynęły negatywnie na życie hollywoodzkiej gwiazdy?
Za kulisami tej historii sukcesu kryje się jednak bardziej skomplikowana opowieść. Rozwód rodziców, gdy miała zaledwie pięć lat, i nieobecność ojca odcisnęły na niej wyraźne piętno. Po latach wróciła do tych doświadczeń w swojej książce, pisząc do swojego znanego ojca: "Wybaczam ci, że nie zawsze byłeś przy mnie, gdy cię potrzebowałam i że nie byłeś tatą, jakiego oczekiwałam. Wybaczam błędy, które popełniłeś. I choć może się wydawać, że jest już za późno, to tak nie jest. Jest jeszcze tyle czasu, by pójść naprzód”.
Aktorka otwarcie mówiła też o zmaganiach z zaburzeniami odżywiania: "Nie tylko zaczęłam postrzegać siebie inaczej fizycznie, ale zaczęłam ograniczać swoje szczęście poprzez kontrolowanie swoich nawyków żywieniowych”. Jak przyznawała, źródłem wielu jej niepewności były trudne relacje rodzinne: "Nie mogłam poradzić sobie z bólem i zamieszaniem związanym z rozwodem ojca. Wiele z moich najgłębszych niepewności wynika z problemów z moim tatą”.
Z czasem jednak relacje z ojcem uległy poprawie, a Collins zaczęła mówić o nim z większym zrozumieniem. Równolegle mierzyła się z innymi doświadczeniami - w tym z toksycznym związkiem, o którym opowiedziała szczerze: "To on mnie wybrał. Chciałam być taka, jaką chciałby mnie widzieć. Mówiłam to, co chciał, żebym mówiła. Robiłam to, co mi kazał. Było dużo kontroli. Dużo emocjonalnej przemocy i znęcania się”.
Dopiero terapia pozwoliła jej odzyskać równowagę i zbudować zdrową relację - tym razem z reżyserem Charlie McDowellem, którego poślubiła w 2021 roku. W dniu ślubu napisała: "Nigdy nie chciałam być kimś dla kogo innego bardziej, niż chcę być dla Ciebie”.
Dziś historia Lily Collins to nie tylko opowieść o karierze w cieniu wielkiego nazwiska, ale przede wszystkim o dojrzewaniu, konfrontacji z przeszłością i budowaniu własnej tożsamości - na własnych zasadach.
Źródło: Radio ZET/Onet Plejada