`

Jedna z najlepszych polskich aktorek w dziejach. Dziś obchodziłaby 90. urodziny

4 min. czytania
21.10.2025 11:14
Obserwuj nas na Google

Jadwiga Barańska była wielką damą polskiego kina i teatru. Razem z mężem – reżyserem Jerzym Antczakiem – zrealizowała produkcje, które skradły serca widzów i krytyków. To ona wcieliła się w tytułową Hrabinę Cosel i niezapomnianą Barbarę Niechcic z kultowych „Nocy i dni”. Gwiazda odeszła niemal rok temu, po długiej walce z chorobą. Dziś kończyłaby 90 lat.

Jadwiga Barańska
fot. Film Polski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jakich produkcjach wystąpiła Jadwiga Barańska.
  • W jakich okolicznościach poznała swojego męża – Jerzego Antczaka.
  • Jak potoczyły się losy aktorki po wyprowadzce z Polski.

Trudne początki

Jadwiga Barańska przyszła na świat 21 października 1935 roku w Łodzi. Już jako mała dziewczynka wiedziała, co chce robić w życiu. „Występowałam od  dziecka: na koloniach, na szkolnych  akademiach. Wybór szkoły aktorskiej  to nie był impuls, ja się urodziłam, by zostać aktorką” – mówiła przed laty w rozmowie z magazynem „Życie na  gorąco”. Choć miała wielki talent i zapał, jej plany krzyżowały trudne czasy – najpierw wybuch II wojny światowej i utrata rodziców (ojca wywieziono na roboty, matka trafiła niemieckiego więzienia), a potem także skrajna bieda. Kilkuletnią dziewczynką opiekowała się wówczas ciotka – siostra taty.

Po powrocie matki, sytuacja rodziny wcale nie uległa poprawie. Dorastająca Jadwiga musiała pracować, by podreperować rodzinny budżet. „Ja jestem dziecko okupacyjne, ja mogę umyć podłogę, w fabryce pracować. Nie wiem, czy jest wiele aktorek w Polsce, które pracowały w fabryce, żeby przetrwać, a ja pracowałam” – opowiadała.

Rozwiąż quiz o polskich filmach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Z tych kultowych polskich filmów możemy być dumni. Znasz choć połowę? [Quiz]

1/14 Z jakiego filmu pochodzi cytat: "Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?"

Spektakularna kariera Jadwigi Barańskiej

Mimo rodzinnego dramatu, Barańska nigdy nie porzuciła marzeń o byciu aktorką. Miała 17 lat, gdy po raz pierwszy stanęła przed komisją egzaminacyjną na łódzkiej filmówce. Choć bardzo się starała, nie udało jej się przejść egzaminów wstępnych. Przyczynił się do tego m.in. jeden z asystentów – Jerzy Antczak. Starszy o 6 lat artysta, nie tylko nie widział w dziewczynie talentu, ale i uznał, że jest… za chuda i za brzydka na aktorkę. Załamana nastolatka, postanowiła jeszcze zdawać na warszawską Akademię Teatralną, ale kiedy i tam się nie udało, niemal straciła wszelką nadzieję. Do walki o marzenia zachęcił ją jednak wówczas profesor Bardini, który doradził, by zatrudniła się w teatrze, podszlifowała warsztat i wróciła za rok. Barańska tak właśnie zrobiła i kilka miesięcy później bez problemu dostała się na łódzką uczelnię.

Już jako studentka ponownie spotkała na swojej drodze Antczaka. Para z miejsca… zapałała do siebie gorącym uczuciem. Od tej pory byli niemal nierozłączni i już w 1956 roku stanęli na ślubnym kobiercu. Choć oboje byli dopiero u progu kariery i zmagali się z problemami finansowymi, ciężko pracowali, by osiągnąć sukces. Barańska rozpoczęła pracę na deskach Teatru Klasycznego, a od lat 60. realizowała projekty razem z mężem. Wystąpiła w wielu spektaklach, a potem także filmach i serialach. Popularność przyniosła jej rola w „Hrabinie Cosel”. Mimo że aktorka zagrała świetnie, długo mierzyła się z krzywdzącymi opiniami. „Tak mi dołożyli, że to się w głowie nie mieści. 'Jest tak brzydka, że nie miała prawa tego grać' - pisali. Cóż, życie to cudowne spotkania z ludźmi, ale i wielkie rozczarowania” – opowiadała.

 

Szczęście uśmiechnęło się do niej kilka lat później. Zachwycona lekturą „Nocy i dni” Marii Dąbrowskiej, namówiła męża, by spróbowali to wielkie dzieło przenieść na ekrany. Choć Antczak miał wówczas sporo wątpliwości, posłuchał intuicji żony i przystąpił do realizacji filmowej i serialowej odsłony tej historii. Barańska wcielił się w główną bohaterkę – Barbarę Niechcic, jej partnera zagrał zaś ceniony aktor – Jerzy Bińczycki. Obraz trafił na ekrany w połowie lat 70., odnosząc gigantyczny sukces artystyczny i komercyjny. Miliony widzów do dziś pamiętają o tej produkcji m.in. ze względu na znakomitą kreację uwielbianej od tamtej pory aktorki.

Ostatnie dekady życia spędziła w USA

Mimo wielkiego sukcesu „Nocy i dni”, Antczakowie krótko później zdecydowali się wyemigrować do Stanów Zjednoczonych, gdzie zaczęli nowy rozdział swojego życia. Barańska postanowiła wówczas poświęcić się rodzinie i wspierała męża w jego kolejnych projektach zawodowych. „Jadzia była w bardzo trudnej sytuacji... Aktorka u szczytu sławy stanęła przed trudnym wyborem - mogła kontynuować wspaniałą karierę w kraju lub jechać w nieznane za mężem. Podjęła niezwykłą decyzję i pożegnała się z aktorstwem ani na chwilę nie przestając się uśmiechać, z wysoko podniesioną głową” – wspominał po latach Antczak.

Barańska wróciła jednak jeszcze na ekrany. W 2002 roku zagrała Teklę Justynę Chopin w filmie męża „Chopin. Pragnienie miłości”. W Polsce, podobnie jak jej mąż, pojawiała się dość regularnie, by – jak mówiła – odwiedzać przyjaciół. Na stałe, do końca życia, mieszkała zaś w Kalifornii, gdzie życie ułożył sobie także syn pary – Mikołaj. Aktorka zmarła 24 października 2024 roku, krótko po swoich 89. urodzinach.

Film Polski, Jadwiga Barańska
Fot.

Źródła: Radio ZET/Interia Film/Wikipedia