`

Jane Fonda spisała testament. Laureatka Oscarów wszystko zaplanowała

3 min. czytania
09.09.2025 12:36
Obserwuj nas na Google

Jane Fonda zaskoczyła wszystkich odważnym wyznaniem. Amerykańska aktorka oraz dwukrotna laureatka Oscarów coraz częściej myśli o śmierci. Gwiazda robi wszystko, aby nie zostawiać swoich dzieci z kłopotliwymi decyzjami. W tym celu spisała już testament, który ma pomóc w zaplanowaniu ostatniego pożegnania aktorki. 

Jane Fonda spisała testament. Laureatka Oscarów wszystko zaplanowała
fot. Reynaud Julien/APS-Medias/ABACA/Abaca/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Jane Fonda w wieku 87 lat powróciła na terapię. 
  • Gdzie i w jaki sposób chce zostać pochowana Jane Fonda. 
  • Co o relacji z dziećmi mówi dwukrotna laureatka Oscarów. 

Jane Fonda udzieliła zaskakującego wywiadu

Jane Fonda jest jedną z największych gwiazd Hollywood. Amerykańska aktorka, dwukrotnie nagrodzona Oscarami za filmy "Powrót do domu" i "Klute", w grudniu obchodzić będzie 88 urodziny. Dojrzały wiek skłonił artystkę do rozważań na temat przemijania. Fonda swoimi przemyśleniami podzieliła się ze słuchaczami amerykańskiej rozgłośni National Public Radio. Aktorka udzieliła przejmującego wywiadu, w którym porusza między innymi kwestię śmierci. Rozmowa, nazwana przez amerykańskie media "bolesną spowiedzią życia", wywołała ogromne emocje wśród słuchaczy.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o oscarowe produkcje. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Cały świat zna te oscarowe hity z USA. Mistrz zdobędzie 15/15

1/15 Złodziej i chuligan udaje chorego umysłowo, by uniknąć więzienia. Podaj tytuł tego oscarowego filmu.

Jane Fonda przyznała, że ostatnio często myśli o śmierci. Aktorka nie gryzła się w język: "Dużo myślę o swojej śmierci i uważam, że to bardzo zdrowe. Myślenie o śmierci nadaje życiu sens. Gdy świętowałam 60. urodziny, dużo myślałam o tym, że rozpoczęłam swój ostatni akt. To już koniec: pierwsze 30 lat, drugie 30 lat, wreszcie trzecie i moje ostatnie 30 lat. Chcę zakończyć życie bez żalu, a przynajmniej z jak najmniejszą ilością żalu". 

Aktorka zdradziła, że liczy na to, iż ostatni oddech zaczerpnie w otoczeniu najbliższych jej osób: "Nikt z nas nie wie, jak umrze, ale dobrze jest mieć jakieś pojęcie. Chcę być w moim łóżku w moim domu, otoczona ludźmi, którzy mnie kochają. To oznacza, że muszę upewnić się, że ludzie mnie kochają. Muszę zasłużyć na trochę miłości, gdy będę kończyła swój trzeci akt. Mój tata nie odezwał się, kiedy umierał. Ja chcę móc rozmawiać, dzielić się myślami i mądrością". 

 

Jane Fonda zaplanowała swój pogrzeb

Jane Fonda już zaplanowała swój pochówek - gwiazda hollywood chce spocząć obok drugiego męża, Toma Haydena, zmarłego w październiku 2016 roku, na cmentarzu w Santa Monica, przypominającym naturalną łąkę. "Wiem, gdzie zostanę pochowana. Wszystko już przemyślałam. Kremacja jest niebezpieczna, ponieważ uwalnia do atmosfery szkodliwe substancje chemiczne. Pomysł pochówku w drewnianej skrzyni jest dla mnie odrażający. Zostanę owinięta w prześcieradło i umieszczona w dole obok mojego drugiego męża, który jest pochowany w Santa Monica, w miejscu przypominającym łąkę z rodzimymi trawami, bez nagrobków, a do tego odpornym na suszę. Nie chcę, żeby dzieci musiały jeździć w różne miejsca, aby się z nami spotykać. Wierzę, że możemy komunikować się ze zmarłymi” – mówiła aktorka.

W "trzecim akcie” swojego życia Jane Fonda stawia na pojednanie z dziećmi: Vanessą (z małżeństwa z Rogerem Vadimem), Troyem (synem z drugiego małżeństwa) i adoptowaną wraz z Tomem Haydenem Mary. "Zanim umrę, chcę pogodzić się z dziećmi. Z pewnością nie byłam idealną matką. Ale starałam się, jak mogłam. Wróciłam na terapię, mając 87 lat, ponieważ chcę zrozumieć, dlaczego nie jestem lepszym człowiekiem i dlaczego nie byłam lepszym rodzicem. I właśnie to rozgryzam” – wyznała Jane Fonda w rozmowie z NPR.

Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/Plejada