Ikona PRL przez lata walczyła z alkoholem. To straszne, co działo się w dzieciństwie
Stanisława Celińska dziś wiedzie spokojne życie. Spełnia się aktorsko oraz muzycznie. Nie zawsze jednak tak było. Przez wiele lat walczyła z chorobą alkoholową. Wszystko zaczęło się już w dzieciństwie. To straszne, co ją spotkało.
- Stanisława Celińska dziś wiedzie spokojne życie.
- Przez wiele lat zmagała się z chorobą alkoholową.
- Wszystko zaczęło się już w dzieciństwie.
Przez wiele lat zmagała się z uzależnieniem od alkoholu
Stanisława Celińska rozpoczęła swoją karierę aktorską w 1968 roku. Już w następnym roku ukończyła studia w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie, a jej talent szybko przyciągnął uwagę wybitnych reżyserów. Filmowy debiut w "Krajobrazie po bitwie” w reżyserii Andrzeja Wajdy, gdzie zagrała u boku Daniela Olbrychskiego, otworzył jej drogę do sukcesu, a rola zapisała się na kartach polskiej kinematografii.
Quiz: Te filmy oglądaliśmy w PRL-u. Mało kto pamięta ten z pytania nr 5 [Quiz]
Jednak droga do sukcesu była kręta. Już w dzieciństwie przeżyła bardzo wielką tragedię. Zmarł jej tata, a po jego śmierci została oddana pod opiekę babci. Kobieta sama borykała się z chorobą alkoholową, więc odcisnęło to piętno na wnuczce. Żeby Stanisława Celińska mogła szybciej zasnąć, babcia do zupy dolewała jej alkoholu. - Troszeczkę mi dolewali do zupy alkoholu. Dowiedziałam się o tym bardzo późno, kiedy miałam problemy z odzwyczajeniem się od alkoholu. I wtedy pomyślałam sobie: "Aha… To sięga bardzo głębokiego dzieciństwa, czyli – tak jak powiedziałam – tych pierwszych trzech lat" - wyznała aktorka w wywiadzie.
Przez pracę uciekała w alkohol
Stanisława Celińska dość późno zorientowała się, że nie radzi sobie z alkoholem. Olśnienie przyszło, kiedy miała już męża i dzieci. Aktorka przyznała, że była młoda kobietą i przerażał ją natłok pracy, a także nie dawała sobie rady z obowiązkami rodzinnymi. - Za dużo było wszystkiego, zaczęłam uciekać. Zamiast to wszystko wziąć za łeb i poukładać jak trzeba, stosowałam ucieczkę - powiedziała.
Artystka w pewnym momencie musiała się otrząsnąć. Przez swój nałóg przychodziła do pracy na kacu. To zdarzenie uświadomiło jej, ze w końcu może stracić pracę, którą tak kocha. Celińska dzięki swojej silnej woli odrzuciła alkohol. Nie szukała pomocy terapeutów i psychologów. Sama postanowiła pożegnać się z nałogiem. Od tamtego momentu aktorka trzyma się swojego postanowienie i nie sięga po alkohol.
Źródło: Radio ZET/Plejada