Gwiazda kultowej polskiej ekranizacji kończy 62 lata. Tak wygląda dziś
Iwona Katarzyna Pawlak zapisała się w pamięci widzów jako Justyna Orzelska, bohaterka adaptacji książki Elizy Orzeszkowej – „Nad Niemnem”. Uwielbiana artystka dziś obchodzi swoje 62. urodziny. Z tej okazji przypominamy najważniejsze momenty jej kariery i sprawdzamy, co u niej słychać. Być może nie każdy wie, że gwiazda wystąpiła niedawno w wielkim hicie TVP…
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Iwona Katarzyna Pawlak wspomina casting do roli w „Nad Niemnem”.
- Dlaczego aktorka wyemigrowała z Polski.
- W jakich filmach i serialach wystąpiła po zakończeniu przygody z kultową produkcją.
Niezapomniana Justyna Orzelska
Iwona Katarzyna Pawlak miała 23 lata, kiedy zagrała Justynę Orzelską w ekranizacji powieści Elizy Orzeszkowej – „Nad Niemnem”. Urodzona 28 października 1963 roku aktorka, wzięła udział w castingu dzięki namowom męża, Jacka Pawlaka. Choć nie dawała sobie większych szans w starciu doświadczonymi i rozpoznawalnymi artystkami (ona sama była wówczas jeszcze studentką łódzkiej Szkoły Filmowej), ostatecznie poszła na przesłuchania i dała z siebie wszystko. Informacja o tym, że to właśnie ona dostała angaż, była dla niej ogromnym zaskoczeniem. „Wróciłam do szkoły, uczyłam się dalej. Po tygodniu do szkoły przyszła informacja, że zostałam wybrana do głównej roli. Grażyna Wolszczak z jakiegoś powodu jej nie przyjęła. Byłam przerażona, ale szczęśliwa.” – zdradziła w wywiadzie dla „Tygodnika Sieci”.
Test dla znawców kina. Podejmujesz wyzwanie? Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Oto prawdziwe perły polskiej kinematografii. Połączysz tytuł filmu z reżyserem?
„Nad Niemnem” z Iwoną Katarzyną Pawlak w roli Justyny Orzelskiej i Adamem Marjańskim, wcielającym się w Jana Bohatyrowicza, okazało się wielkim hitem. Zrealizowano nie tylko film, ale także miniserial, a miliony Polaków do dziś uznają tę produkcję za jedną z najlepszych adaptacji polskiej literatury. Mimo ogromnej popularności, jaką cieszyli się odtwórcy głównych ról, tuż po premierze, zarówno Pawlak, jak i Marjański szybko zniknęli z ekranów.
Zrobiła karierę w… Nowej Zelandii
Kiedy aktorka poleciała do Australii promować słynny film, nie spodziewała się, że życie szykuje dla niej prawdziwą rewolucję. To właśnie tam poznała agentkę, która obiecała poprowadzić jej karierę w Nowej Zelandii. „Przeniosłam się do Nowej Zelandii, szlifowałam swój angielski. Z czasem zaczęłam grać w serialach. Zasmakowałam takiego życia, jakie prowadzi się teraz w naszym show-biznesie. Bywałam nawet bardziej rozpoznawalna tam, niż w Polsce. Ale moja tęsknota za mężem i domem zwyciężyła” – wspomina Pawlak.
Wciąż gra w popularnych serialach
Gwiazda „Nad Niemnem” wróciła więc do Polski, gdzie odnowiła współpracę z Teatrem Narodowym. Dość szybko powróciła też na ekrany, jednak nie otrzymywała już tak ciekawych propozycji, jak przed wyjazdem. Zagrała m.in. w „Obywatelu świata”, „Dwóch księżycach”, „Nowy Jork, czwarta rano" i drugiej części kultowych „Psów”. „Często słyszałam, że gdybym nie wyjechała, to moja tak zwana kariera inaczej by się potoczyła. Nigdy nie żałowałam ani że wyjechałam, ani że wróciłam” – zapewniała niedawno w rozmowie z „Tygodnikiem Sieci”.
Artystka nie kryje jednak, że w kraju musiała imać się różnych zajęć. Kiedy brakowało nowych aktorskich wyzwań, zdecydowała się na studia podyplomowe na wydziale zarządzania w mediach dla producentów filmowych i telewizyjnych w Akademii Koźmińskiego. Pracowała też m.in. w banku i urzędzie marszałkowskim. Wciąż od czasu do czasu można jednak podziwiać jej aktorski talent. Pawlak zagrała niedawno Gretę Zielarkę w serialu TVP – „Korona Królów. Jagiellonowie”, a potem wystąpiła w kontynuacji serii – „Królowie”. W tym roku pojawiła się także w jednym z odcinków kultowego „Komisarza Alexa”.
Źródło: Radio ZET/Świat Seriali/Pomponik