`

Gwiazda "Gry o tron" nagle zniknęła z ekranów. Niewiarygodne, co się z nią stało

3 min. czytania
15.06.2026 09:59
Obserwuj nas na Google

Hannah Murray to popularna brytyjska aktorka, znana z takich produkcji, jak "Mroczne cienie", "Dziewczyny" i "Kumple". Dużą sławę przyniosła jej także drugoplanowa rola w serialu "Gra o tron", gdzie wcieliła się w postać Gilly. Jednak po tym występie gwiazda niespodziewanie zniknęła z ekranów. Dopiero teraz opowiada, co się z nią stało.

Hannah Murray, aktorka serialu
fot. screen

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie role przyniosły Hanna Murray największą popularność?
  • Dlaczego aktorka zniknęła z ekranów po zakończeniu "Gry o tron"?
  • Co skłoniło gwiazdę do napisania autobiograficznej książki?
Redakcja poleca

Hannah Murray - kariera aktorki od "Skins" do "Gry o tron"

Hannah Murray to angielska aktorka, która przez lata pojawiała się na ekranie, grając przyciągające uwagę i zyskujące sympatię widzów bohaterki. Debiutowała w 2007 roku w serialu "Kumple" (ang. Skins), gdzie wcieliła się w postać Cassie Ainsworth - nastolatki, która zmaga się z zaburzeniami psychicznymi, w tym problemami z jedzeniem. To właśnie ta rola przyniosła jej szeroką rozpoznawalność i sympatię widzów.

To hit HBO czy Netflixa? Tylko wierni widzowie odpowiedzą poprawnie. Resztę artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: To serial Netflixa czy HBO Max? Spróbuj zdobyć chociaż 6/10 pkt

1/10 "The Crown" to oryginalna produkcja:

W kolejnych latach pojawiała się głównie epizodycznie w takich produkcjach, jak "Agatha Christie: Panna Marple", "Pokój na czacie", "Mroczne cienie" czy "Stacja szyfrująca". Kolejnego skoku popularności doświadczyła, gdy wcieliła się w postać Gilly w znanym serialu HBO "Gra o tron". Była częścią obsady aż do zakończenia serialu w 2019 roku. W sumie pojawiła się w aż 27 z 73 odcinków produkcji.

W międzyczasie Hannah Murray próbowała swoich sił przy innych projektach, jednak żadne nie dały jej aż tak dużej sławy, jak "Kumple" i "Gra o tron". Fani spodziewali się jednak, że to dopiero początki jej kariery, a najlepsze role wciąż jeszcze przed nią. Niestety, chwilę po zakończeniu prac nad serialem HBO, gwiazda zniknęła z ekranów i słuch po niej zaginął.

Redakcja poleca

Dlaczego Hannah Murray zniknęła z ekranów?

Dopiero po latach zdradziła, co było powodem jej nieobecności. Okazuje się, że aktorka trafiła do kontrowersyjnej grupy wellness, którą dziś otwarcie nazywa sektą. To doświadczenie doprowadziło ją do hospitalizacji psychiatrycznej. Przerażające wydarzenia stały się dla niej inspiracją do stworzenia książki autobiograficznej "The Make-Believe: A Memoir of Magic and Madness".

W ostatnim wywiadzie dla BBC Woman’s Hour aktorka zdradziła także, że do wycofania się z aktorstwa skłoniły ją nieprzychylne komentarze na temat jej wyglądu. W 2007 roku, gdy w wieku zaledwie 17 lat wcielała się w postać anorektyczki Cassie, jej ciało było "inspiracją" dla młodych kobiet, które również miały problem z zaburzeniami odżywiania. Później jednak, gdy jej figura się zmieniła, Hannah Murray musiała mierzyć się z kolejną falą ocen.

- Pojawiło się wiele spekulacji, że jestem w ciąży [...] Pamiętam, że pomyślałam: "O, czyli jedyny sposób, w jaki kobieta może przybrać na wadze, to ciąża?". A ja nie byłam w ciąży. Nie czułam też, by powinni mieć prawo komentować moje ciało w ten sposób, więc to był naprawdę ważny punkt zwrotny - powiedziała aktorka w rozmowie z BBC.

Właśnie wtedy podjęła decyzję o wycofaniu się z branży aktorskiej. Podkreśliła także, że choć współcześnie "body-shaming", czyli krytykowanie kogoś z powodu wyglądu, jest bardziej ukryty, często schowany pod przykrywką troski o zdrowie, to wciąż jest obecny wszędzie - przede wszystkim w mediach społecznościowych.

- Myślę, że naprawdę, naprawdę trudno jest być kobietą na świeczniku, i jeśli schudniesz, wszyscy będą to raczej oklaskiwać, ale mogą mieć też negatywne opinie na ten temat - dodała Hannah.

Redakcja poleca

Hannah Murray była oceniana za swoje ciało

Właśnie te negatywne komentarze i trudne relacje ze swoim ciałem sprawiły, że aktorka przypadkiem trafiła w sidła sekty wellness. Coś, co początkowo miało zadbać o jej "dobrostan", w rzeczywistości pogorszyło jej stan. Murray została zauroczona przez lidera organizacji, co finalnie doprowadziło ją do załamania psychicznego, przymusowej hospitalizacji psychiatrycznej oraz diagnozy choroby afektywnej dwubiegunowej.

Książka, w której opisuje swoje doświadczenia, to nie tylko forma autoterapii. To także przestroga dla młodych kobiet, które również mają problematyczną relację ze swoim ciałem, a także przełamanie tematów "tabu" wokół zdrowia psychicznego.

Źródło: Radio ZET / Onet / BBC Woman’s Hour