Gratka dla fanów króla popu. "Michael" to muzyczna i aktorska uczta
Moda na filmowe biografie muzycznych gwiazd trwa. Po produkcjach przedstawiających losy Elvisa Presleya, Eltona Johna, czy Amy Winehouse, przyszedł czas na historię Michaela Jacksona. O najważniejszych momentach kariery słynnego amerykańskiego wokalisty opowiada Antoine Fuqua. Jego "Michael" to kameralny dramat o nieco zagubionym i nieszczęśliwym człowieku oraz zrealizowane z rozmachem widowisko o legendzie, która zawładnęła światową sceną. Film debiutuje w polskich kinach 22 kwietnia.
Prawdziwa legenda sceny muzycznej
Michael Jackson to artysta, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Nazywany królem popu muzyk, znajduje się na czele zestawienia najlepiej sprzedających się solowych wokalistów w historii (szacowany nakład jego albumów i singli na całym świecie wynosi ponad 336 mln egzemplarzy). Jego hity, w tym "Thriller", "Bad", "Billie Jean", "Beat It", czy "Black or White", przez lata królowały na listach przebojów, czyniąc go prawdziwą ikoną sceny. Jackson do dziś ma zresztą miliony fanów, którzy nie tylko chętnie wracają do jego twórczości, ale i na wylot znają jego niezwykły życiorys. To właśnie ich z pewnością najmocniej ucieszyła wieść o planach przeniesienia historii piosenkarza na duże ekrany. Pierwszy fabularny film o drodze artysty na szczyt, we współpracy z jego rodziną, zrealizował Antoine Fuqua. Obraz właśnie debiutuje w kinach, przyciągając uwagę całego świata. Jeśli zastanawiacie się, czy warto wybrać się na ten seans, zapraszamy do zapoznania się z naszą recenzją.
Jak dobrze znasz amerykańskie filmy? Sprawdź swoją wiedzę! Resztę artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Kochasz kino? Ten quiz z amerykańskich filmów to będzie dla ciebie pestka
Hołd dla Michaela Jacksona
"Michael" przedstawia wycinek z życia Jacksona. To opowieść o losach chłopca, a następnie młodego mężczyzny, dla którego muzyka stała się całym światem. Twórcy skupiają się na początkach kariery Mike'a, czyli okresie, w którym koncertował z braćmi, tworząc zespół The Jackson 5 oraz pierwszych latach solowej kariery i ostatecznym odcięciu się zarówno od bandu, jak i apodyktycznego ojca. Akcja produkcji rozpoczyna się w połowie lat 60. w Gary, w stanie Indiana, gdy Michael ma zaledwie kilka lat. Widzowie śledzą zarówno jego kolejne występy i sukcesy, jak i skomplikowane relacje rodzinne. Choć chłopiec doskonale odnajduje się w artystycznym świecie, źle znosi odizolowanie od rówieśników, ciągłą presję i zasady, które narzucił nestor rodu. Film w dużej mierze skupia się na konflikcie na linii syn-ojciec, ukazując, jak wielkie miał znaczenie w procesie kształtowania się charakteru Jacksona i jak wpływał na jego poszczególne decyzje.
Debiutująca w kinach produkcja, choć dosyć wiarygodnie wypada jako dramat rodzinny, najlepsza jest w momentach, w których oddaje hołd Jacksonowi jako utalentowanemu wokaliście, który z roku na rok wdrapuje się na kolejne szczeble kariery, zyskując sławę, o jakiej inni artyści mogą tylko pomarzyć. Z ekranu bije wielka miłość do muzyki. Na co dzień nieco zagubiony Michael, błyszczy trzymając w ręku mikrofon, komponując kolejne utwory i tworząc nowe choreografie. Scena i występy przed publicznością stają się całym jego życiem. Twórcy z dużą uwagą i skrupulatnością portretują proces przeistaczania się pochodzącego z biednej rodziny nastolatka w gwiazdę światowego formatu, porywającą tłumy.
Tym, co czyni seans niezapomnianym, jest oczywiście muzyka. W filmie wykorzystano największe przeboje piosenkarza, odtwarzając jednocześnie wizualne szczegóły jego występów - stroje, fryzury, czy scenografię kultowych klipów. Duże znaczenie miał także niezwykle udany casting - zarówno Julian Valdi (młody Michael), jak i Jaafar Jackson (dorosły) podołali zadaniu, znakomicie oddając charakter postaci. Ich interpretacja, a zwłaszcza koncertowe występy starszego z odtwórców (Jaafar Jackson jest krewnym Michaela), nie pozwalają oderwać wzorku od ekranu nawet na minutę.
"Michael" to efektowne widowisko, które ma szansę skraść serca melomanów. Choć twórcy unikają trudnych tematów i kontrowersji, tworząc swego rodzaju laurkę na cześć legendarnego artysty, uwypuklają to, co według nich najważniejsze, czyli jego pasję, talent i wielkie osiągnięcia. Seans będzie idealnym wyborem dla wszystkich tych, którzy kochają styl i utwory Jacksona. To w dużej mierze koncert z jego największymi przebojami w roli głównej.
Źródło: Radio ZET