Film o wybitnym polskim pisarzu. Tak wyglądały jego ostatnie lata życia

2 min. czytania
03.11.2025 15:42
Obserwuj nas na Google

W polskich kinach górują właśnie dwie biografie wielkich artystów. Jedna opowiada o Fryderyku Chopinie, druga o Fransie Kafce. Jeśli masz już za sobą oba seanse i masz ochotę na coś podobnego, to może zainteresować cię ten polski tytuł sprzed lat. To historia o znanym polskim poecie. 

Ignacy Gogolewski i Ewa Szykulska
fot. Kadr z filmu "Dom świętego Kazimierza", reż. I. Gogolewski, 1984r.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Polskie filmy biograficzne na topie.
  • Zapomniany film o polskim poecie.
  • Czemu tytuł tego filmu nie nawiązuje do artysty.

Polskie filmy biograficzne 

Najgłośniejsze polskie tytuły tej jesieni to zdecydowanie “Chopin, Chopin!” w reżyserii Michała Kwiecińskiego i “Franz Kafka” od Agnieszki Holland. Oba filmy opowiadają o znanych na całym świecie artystach, oba były stworzone z wielkich budżetów i oba miały oscarowe ambicje, z czego to “Franz Kafka” został w końcu polskim kandydatem do słynnej nagrody od Amerykańskiej Akademii Filmowej. 

Co wiesz o najważniejszych polskich filmach? Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem.

Quiz: Oto prawdziwe perły polskiej kinematografii. Połączysz tytuł filmu z reżyserem?

Screen Filmpolski.pl
1/15 "Miś"

O różnicach i podobieństwach między tymi tytułami możecie więcej przeczytać w felietonie, który znajdziecie tutaj: Mamy polskie “Barbieheimer”. Co zobaczyć, “Chopin, Chopin!” czy “Franz Kafka”?

Jeśli macie za sobą oba seanse, jeden z nich, lub po prostu chcecie zobaczyć coś w tym stylu, to możecie sprawdzić film pod tytułem “Dom świętego Kazimierza” z 1984 roku. I nie, nie opowiada on o świętym Kazimierzu, a o wielkim poecie - Cyprianie Kamilu Norwidzie. 

 

Film o Cyprianie Kamilu Norwidzie 

Skoro to film o Norwidzie, to dlaczego nosi tytuł “Dom świętego Kazimierza”? Bo opowiada o ostatnich latach poety, a spędził on je w tytułowej instytucji, która znajduje się w Paryżu. To miejsce założone przez polskich emigrantów w 1846 roku. Jego celem było zapewnienie schronienia Polakom we Francji, którzy nie mieli tam dla siebie innego miejsca. Mieszkały tam sieroty, weterani, osoby starsze, chore i ubogie. Co robił tam Norwid? Mieszkał. 

Ostatnie lata życia poety nie należały do najłatwiejszych i między innymi o tym traktuje produkcja w reżyserii Ignacego Gogolewskiego, który również wcielił się w główną rolę. Po premierze produkcję opisał w ten sposób: 

Wbrew pozorom, "Dom św. Kazimierza" nie jest filmem biograficznym. Norwid nie jest w nim postacią najwyrazistszą, ale to jego oczami widzimy pewien krąg Polaków - weteranów powstań XIX wieku. Poeta nie znajduje z nimi - podobnie jak z całą emigracją - wspólnego języka, chociaż i on, i oni są w podobnej, upokarzającej sytuacji bytowej. Film jest zatem przewodnikiem po śladach artysty, lecz tak naprawdę chodzi w nim o coś więcej - o idee wciąż niedocenianego Wielkiego Romantyka [za: Film Polski].

Źródło: Radio ZET/Film Polski