Dziś wieczorem Polacy obejrzą jedno z największych arcydzieł PRL-u
„Człowiek z marmuru” to w opinii wielu krytyków jeden z najlepszych filmów Andrzeja Wajdy. Choć produkcja trafiła do kin w ograniczonym przez ówczesne władze zakresie, cieszyła się ogromną popularnością i odegrała ważną rolę w kształtowaniu postaw obywatelskich. Dziś ten ceniony film przypomni TVP Kobieta.
- „Człowiek z marmuru” to film Andrzeja Wajdy, który trafił na ekrany kin w 1977 roku.
- Obraz uznawany jest za jedno z najwybitniejszych dzieł spod znaku kina moralnego niepokoju.
- Dziś wieczorem, o 22:50, pokaże go TVP Kobieta.
Polskie kino lat 70. to nie tylko uwielbiane przez widzów komedie Stanisława Barei, Sylwestra Chęcińskiego, czy Tadeusza Chmielewskiego, ale także wybitne obrazy, zaliczane do kina moralnego niepokoju. Wielu ówczesnych twórców czuło się w obowiązku, by za pomocą swoich produkcji demaskować zwyrodnienia systemu socjalistycznego oraz piętnować konformizm, dorobkiewiczostwo, czy upadek więzi międzyludzkich. Dziś w TVP Kobieta, o 22:50, będzie można obejrzeć „Człowieka z marmuru” – jedno z największych dzieł mistrza tego nurtu, Andrzeja Wajdy.
Quiz: Quiz z filmu polskiego. Połącz reżysera z tytułem filmu
Władze utrudniały rozpowszechnianie filmu
„Człowiek z marmuru” debiutował 25 lutego 1977 r. w warszawskim kinie Skarpa. Nie była to jednak pełnoprawna premiera filmu, a ograniczony pokaz. Władze PRL mocno blokowały bowiem wszelkie próby promocji obrazu, obawiając się reakcji widzów, coraz bardziej zniechęconych sytuacją polityczną w kraju. Ostatecznie zezwolono na wyświetlanie filmu w czterech kinach. Jak opisywano wówczas, produkcja przyciągnęła przed ekrany tysiące widzów, którzy ustawiali się w długich kolejkach do kas biletowych. „Powstawały samorzutnie komitety pilnujące porządku w kolejkach” – wspominał minister kultury Józef Tejchma.
„Człowiek z marmury”. Fabuła, obsada
Film przedstawia historię Mateusza Birkuta, robotnika, który w latach 50. został przodownikiem pracy. Mężczyzna był rekordzistą w układaniu cegieł, jeździł po Polsce, ucząc innych technik murarskich. Kiedy w wyniku wypadku, traci pełną sprawność fizyczną, zaczyna pracować jako działacz. Z nowej posady szybko zostaje jednak zwolniony, a na domiar złego trafia do aresztu. Jego losy opowiedziane są z perspektywy studentki szkoły filmowej – Agnieszki, która decyduje się pokazać kulisy życia Birkuta w swoim filmie dyplomowym.
W głównego bohatera filmu wcielił się Jerzy Radziwiłłowicz, dla którego była to jedna z pierwszych kreacji aktorskich. „To film, który bardzo mi w życiu pomógł. Dla każdego młodego aktora, główna rola u wielkiego reżysera, to jak złapać Pana Boga za nogi, a współpraca z Wajdą była bardzo dobra. Sam film oceniam jako udany” – mówił po latach w rozmowie z PAP.
Agnieszkę zagrała ceniona już wówczas Krystyna Janda. Ponadto w filmie wystąpili jeszcze m.in. Tadeusz Łomnicki, Michał Tarkowski, Jacek Domański, Leonard Zajączkowski, Krystyna Zachwatowicz, Wiesław Drzewicz, Dorota Stalińska i Kazimierz Kaczor.
Film Andrzeja Wajdy został nagrodzony przez Międzynarodową Federację Krytyków Filmowych – FIPRESCI. Wielu zachodnich krytyków uznaje go za arcydzieło światowego kina, porównując do słynnego „Obywatela Kane'a” Orsona Wellesa. Mimo ograniczonej dystrybucji, w polskich kinach obejrzało go 2,5 miliona widzów.
Źródło: Radio ZET/dzieje.pl/sfp.org.pl