Dziś Polacy nie pamiętają tej ikony PRL-u. Niegdyś była najpiękniejszą polską aktorką

3 min. czytania
04.12.2025 14:04
Obserwuj nas na Google

Jej talent aktorski zachwycał miliony widzów w całym kraju. Mimo tego dziś niewiele osób pamięta o legendzie PRL-u, która przez wielu nazywana była najpiękniejsza polską aktorką. Do teraz fani kinematografii oglądają jednak dzieło, w którym zagrała. 

Dziś Polacy nie pamiętają tej ikony PRL-u. Niegdyś była najpiękniejszą polską aktorką
fot. Screen/FilmPolski.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jakim kultowym filmie minionej epoki zagrała najpiękniejsza polska aktorka. 
  • Które polskie aktorki z czasów PRL-u uznawane były za najpiękniejsze. 
  • Co o gwieździe mówili jej współpracownicy. 

29 listopada 1976 roku w kinach zadebiutował film Jerzego Hoffmana zatytułowany "Trędowata". Choć nie była to ani pierwsza, ani ostatnia ekranizacja powieści Heleny Mniszkówny, z pewnością stała się najsłynniejszą. Na dużym ekranie obejrzało ją blisko 10 milionów widzów. Polacy długo spierali się, która z aktorek jest piękniejsza: Elżbieta Starostecka czy Anna Dymna. Dwutomowa powieść Heleny Mniszkówny ukazała się w 1909 roku. Rękopis recenzował Bolesław Prus, a na początku książka spotkała się z ciepłym przyjęciem krytyki literackiej. Jednak gdy szybko znikała z księgarń i stała się, jak dziś powiedzielibyśmy, bestsellerem, nastawienie krytyków uległo zmianie na mniej przychylne, jakby sukces czytelniczy "Trędowatej" komuś przeszkadzał.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o najpiękniejsze aktorki PRL-u. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Najpiękniejsze aktorki z PRL-u. Musisz poznać je po jednym zdjęciu

Screen Filmpolski.pl
1/15 Na zdjęciu przedstawiona jest

Akcja powieści "Trędowata" rozgrywa się na przełomie XIX i XX wieku i opowiada o tragicznym romansie, którego przeszkodą są uprzedzenia społeczne oraz nietolerancja arystokratycznych rodów. Członkowie tych rodzin nie chcą dopuścić do swojego hermetycznego świata nauczycielki i nietytułowanej szlachcianki Stefanii Rudeckiej. Stefcia zostaje guwernantką u baronowej Elzonowskiej, ciotki młodego ordynata Waldemara Michorowskiego. Początkowo unika przystojnego ordynata, lecz w końcu ulega sile miłości.

 

Co o gwieździe PRL-u mówili jej koledzy z planu?

"Trędowata" po raz pierwszy trafiła na ekran już w 1926 roku, jednak ten film nie zachował się do naszych czasów. Dziesięć lat później powstała kolejna adaptacja, w której główną rolę zagrała przedwojenna gwiazda polskiego kina Elżbieta Barszczewska, a rok później nakręcono kontynuację "Ordynat Michorowski", także na podstawie powieści Mniszkówny.

Ciekawostką jest fakt, że Barszczewska przed wojną wcieliła się również w Marysię Wilczurównę w filmie "Znachor". W wersji Jerzego Hoffmana z 1981 roku rolę Marysi zagrała Anna Dymna. Dymna wystąpiła również w "Trędowatej", ale jako Melania Barska, natomiast Stefcię Rudecką zagrała Elżbieta Starostecka. Widzowie dyskutowali wówczas, która z aktorek jest piękniejsza.

O Starosteckiej mówiono, że jest "aktorką pełną eterycznego piękna". Jerzy Antczak, u którego aktorka grała w filmie i serialu "Noce i dnie", w swojej autobiografii pisał: "Jest to istota zjawiskowa, której Bóg dał wszystko. Urodę, talent i wyjątkowo ciepły charakter. Pamiętam, jak przez wiele tygodni chodziłem otumaniony osobowością Elżuni i nawet zakochałem się w niej. (…) Mój ogrodnik na planie ‘Nocy i dni’ był tak jak ja zaczadzony jej urodą. Wpatrywał się w nią modlitewnie i składając obie ręce na piersi, wzdychał: ‘O Panie Bożę, jaka ona piękna… Jakbym widział Matkę Boską’".

Elżbieta Starostecka wspominała po latach: "Nie miałam pojęcia, że zagranie Stefci Rudeckiej będzie się wiązało z aż takim oddźwiękiem publiczności i to nie tylko polskiej, ale też z wielu innych krajów. Właściwie do dzisiaj zdarza mi się, że podchodzą do mnie rozmaici obcy ludzie i opowiadają o wzruszeniach, jakie przeżyli, oglądając ‘Trędowatą’".

Po sukcesie filmu Jerzego Hoffmana gwiazda PRL-u niespodziewanie wycofała się z kina, wybierając spokojne życie i rezygnując z miłości, która w życiu Stefci nie trwała całe życie.

"Trędowata" cieszyła się ogromną popularnością - zajmuje 9. miejsce na liście największych przebojów wszech czasów w polskich kinach. Melodramat obejrzało 9,8 miliona widzów. Warto zwrócić uwagę na przepiękne plenery filmu – zdjęcia kręcono między innymi na zamku w Łańcucie, na zamku Książ oraz w pałacu w Nieznanowicach. Obecnie "Trędowatą" można obejrzeć na kanale Kino Polska oraz na platformie Canal+.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Film WP