`

Dzieci w okresie PRL kochały ten program w telewizji. Wiele można się było nauczyć

3 min. czytania
22.03.2026 19:09
Obserwuj nas na Google

W czasach PRL-u ten program telewizyjny zachwycał najmłodszych. Dzieci w okresie minionej epoki oglądały go z zapartym tchem, przy okazji zyskując ogromną wiedzę na bliskie im tematy. Telewizyjny hit swój sukces zawdzięczał charyzmatycznemu prowadzącemu. 

Na zdjęciu dojrzały mężczyzna siedzi w lesie pod drzewem. Ma na sobie futrzaną czapkę i kurtkę. Wokół niego widać śnieg
fot. Screen/YouTube

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kto był prowadzącym kultowego programu.
  • Jak zbudowany był program dla dzieci. 
  • W jaki sposób kończył się każdy z odcinków programu telewizyjnego.
Nie przegap

Gdzie dzieci w czasach PRL-u mogły oglądać ceniony program?

W historii polskiej telewizji niewiele jest programów, które z taką czułością i nostalgią wspominają kolejne pokolenia widzów jak “Zwierzyniec”. Ten przyrodniczy magazyn dla dzieci i młodzieży, emitowany na antenie Telewizji Polskiej w latach 1968–1988, na stałe wpisał się w pejzaż popołudniowej ramówki, stając się czymś więcej niż tylko edukacyjną audycją - był prawdziwym oknem na świat natury.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o bajki z czasów PRL-u. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Bajki z wieczorynki w PRL. Mało Polaków pozna je wszystkie po 1 kadrze

Screen TVP VOD
1/15 Ten sympatyczny piesek to bohater, której bajki?

Program pojawiał się regularnie w poniedziałkowe popołudnia, zazwyczaj między 16:30 a 17:30, czyli w czasie, gdy dzieci wracały ze szkoły i mogły na chwilę zanurzyć się w świecie zwierząt. Jego niekwestionowaną twarzą był Michał Sumiński - myśliwy, podróżnik i pasjonat przyrody, który potrafił mówić o zwierzętach z niezwykłą swobodą, ale i szacunkiem. Jego gawędy, pełne anegdot i osobistych doświadczeń, stanowiły serce programu i budowały jego niepowtarzalny klimat.

Redakcja poleca

Kto współprowadził uwielbiany program telewizyjny?

“Zwierzyniec” miał przemyślaną, segmentową strukturę. Obok opowieści Sumińskiego pojawiały się także materiały przygotowywane przez Marię Sołtyńską, które poszerzały wiedzę młodych widzów o świecie fauny. Całość uzupełniały filmy przyrodnicze - często zagraniczne - ukazujące egzotyczne gatunki i odległe zakątki świata, niedostępne wówczas dla przeciętnego odbiorcy w Polsce.

Oglądaj

W jaki sposób kończył się każdy odcinek “Zwierzyńca”?

Nie bez znaczenia był również finał każdego odcinka. To właśnie wtedy na ekranie pojawiały się kultowe kreskówki wytwórni Hanna-Barbera - takie jak “Miś Yogi”, “Pies Huckleberry” czy “Goryl Magilla”. Dla wielu widzów był to pierwszy kontakt z zachodnią animacją, co dodatkowo podnosiło atrakcyjność programu.

Oglądaj

Integralnym elementem “Zwierzyńca” była także jego charakterystyczna czołówka. Piosenka zaczynająca się od słów: “I kudłate i łaciate, pręgowane i skrzydlate. Te, co skaczą i fruwają na nasz program zapraszają” szybko stała się rozpoznawalnym motywem, a jej autorka, Maria Terlikowska, stworzyła jeden z najbardziej pamiętnych telewizyjnych tekstów dla dzieci w PRL-u.

W jaki sposób “Zwierzyniec” wpływał na edukację młodych Polek i Polaków?

Fenomen “Zwierzyńca” polegał jednak nie tylko na jego formule, ale przede wszystkim na sposobie opowiadania o przyrodzie. W czasach ograniczonego dostępu do zagranicznych programów i publikacji popularnonaukowych audycja pełniła ważną funkcję edukacyjną, rozbudzając ciekawość świata i ucząc wrażliwości na los zwierząt. Była to edukacja prowadzona bez dydaktycznego nadęcia - raczej poprzez opowieść, obraz i emocje.

Oglądaj

Dziś “Zwierzyniec” pozostaje symbolem telewizji, która potrafiła łączyć rozrywkę z nauką, a jednocześnie budować trwałą więź z widzem. To także przypomnienie, że nawet w najprostszej formule można zawrzeć coś ponadczasowego - pasję, autentyczność i szacunek dla świata, który nas otacza.

Źródło: Radio ZET/ Wikipedia