Dla ikony PRL poświęciła karierę w USA. Mąż zostawił ją dla innej gwiazdy
Maria Wachowiak debiutowała na ekranach w 1958 roku główną rolą w filmie „Pożegnania” Wojciecha Jerzego Hasa. Występ w tej znakomitej produkcji nie tylko otworzył jej drzwi do dalszej kariery, ale i… przyniósł miłość. To właśnie na planie tej produkcji poznała swojego pierwszego męża – Gustawa Holoubka. Artysta dla młodszej aktorki zdecydował się porzucić żonę. Związek pary nie przetrwał jednak próby czasu…
- Maria Wachowiak zyskała sławę dzięki roli Lidki w filmie „Pożegnania”.
- Na planie produkcji Wojciecha Jerzego Hasa poznała Gustawa Holoubka, którego poślubiła na początku lat 60.
- Aktor zdecydował się porzucić żonę dla wschodzącej gwiazdy PRL.
Urodzona w 1938 roku Maria Wachowiak mogła zostać nie tylko wielką gwiazdą rodzimego kina, ale i zrobić zawrotną karierę za oceanem. Dla miłości i dobra swojego pierwszego małżeństwa odrzuciła jednak propozycję wyjazdu do USA na kilkuletni kontrakt w wytwórni 20th Century Fox. Nie wiedziała wówczas, że jej relacja z Gustawem Holoubkiem zakończy się… rychłym rozwodem. Artysta, tak jak kilka lat wcześniej, zdecydował się porzucić żonę dla o wiele młodszej aktorki.
Quiz: Najpiękniejsze kobiety PRL. Poznasz je po 1 zdjęciu z młodości?
Poznała miłość na planie kultowego filmu
Wszystko zaczęło się podczas prac na planie filmu „Pożegnania” Wojciecha Jerzego Hasa. Debiutująca na ekranach Wachowiak wcieliła się w tej produkcji w Lidkę – tancerkę zakochaną w Pawle (Tadeusz Janczar), młodym chłopaku z zamożnej rodziny. Kiedy szczęście pary przerwa interwencja ojca Pawła, a potem wojna, dziewczyna układa sobie życie u boku innego mężczyzny. W Mirka, męża Lidki, wcielił się Gustaw Holoubek – ceniony już wówczas, 35-letni aktor. Wachowiak, będąca jeszcze studentką stołecznej PWST, zrobiła na koledze z planu piorunujące wrażenie. Choć dzieliła ich spora różnica wieku, szybko znaleźli wspólny język i spędzali każdą chwilę razem.
Kiedy dowiedziałam się, kto będzie grał mojego męża, poszłam na jego wcześniejszy film. Byłam pod wrażeniem
Krótko później Holoubek zdecydował się rozwieść z Danutą Kwiatkowską i w 1962 roku poślubił nową miłość. Para początkowo nie kryła szczęścia – to właśnie dla ukochanego Wachowiak postanowiła zrezygnować z propozycji spływających z Hollywood i skupić na rodzinie. Małżonkowie w latach 60. doczekali się jedynej córki – Magdaleny.
„Wytwórnia z Hollywood, która kręciła w Polsce »Noc generała«, zaproponowała mi trzyletni kontrakt w Ameryce. Odmówiłam, bo uważałam, że Gustaw jest tak wspaniałym artystą, iż nie powinien zajmować się czymkolwiek poza sztuką. Od codzienności, kłopotów, problemów finansowych byłam ja” – wspominała aktorka.
Zostawił ją dla młodszej
Sielanka w życiu małżonków skończyła się, kiedy Gustaw Holoubek rozpoczął przygotowania do spektaklu „Życie jest snem”. To właśnie podczas pracy nad tym projektem poznał bliżej 20 lat młodszą Magdalenę Zawadzką, dla której tak jak poprzednio w relacji z Wachowiak, stracił głowę. Choć przyjaciele doradzali mu, by tym razem skupił się na rodzinie i zapomniał o romansie, aktor nie miał wątpliwości, że to właśnie u boku Zawadzkiej chce iść przez życie.
„Byłam bliska temu, co nazywa się umieraniem z miłości. Po rozwodzie przestałam spać, nie mogłam oddychać. Nie wierzyłam, kiedy ktoś mówił, że czas goi rany. Cierpiałam, jakby mnie zmiażdżono. Ale nie umarłam. Miłość umarła we mnie” – mówiła w jednym z wywiadów Wachowiak. Z Holoubkiem rozwiodła się w 1971 roku, niecałą dekadę po ślubie.
Kilka lat później udało jej się jednak odnaleźć szczęście. Aktorka wyszła za mąż za dziennikarza Marcina Idzińskiego i wyjechała na stałe do Niemiec, gdzie kontynuowała karierę aktorską (zagrała w trzech filmach fabularnych i serialu „Lindenstrasse”). Przez lata pracowała także na antenie Radia Wolna Europa – to dzięki jej głosowi do Polski docierały „zakazane” informacje z Zachodu. Za granicą mieszkała do końca życia. Zginęła w wypadku samochodowym 19 kwietnia 2019 roku. Miała 80 lat.
Źródło: Radio ZET/Świat Seriali/kultura.onet.pl