Byli parą idealną. Uwielbiany aktor zostawił ją dla innej
Maria Zbyszewska skradła serca widzów rolą Mani Pawlak w serii filmów „Sami swoi” Sylwestra Chęcińskiego. Z zawodowego sukcesu, tak wyczekiwanego przez lata kariery, nigdy nie mogła się jednak cieszyć w pełni. To właśnie w tym czasie zaczęły się bowiem jej małżeńskie problemy. Choć walczyła o swój związek, jej mąż – aktor Ludwik Benoit – ostatecznie odszedł do innej kobiety. Ona sama nie związała się już później z żadnym innym mężczyzną.
- Maria Zbyszewska przez blisko dwie dekady była związana z aktorem Ludwikiem Benoitem.
- Para doczekała się syna – Mariusza, który poszedł w ich ślady i od lat zachwyca w rodzimych produkcjach.
- Małżeństwo aktorów rozpadło się pod koniec lat 60. Gwiazda „Samych swoich” nie zdołała już potem ułożyć sobie życia prywatnego.
Maria Zbyszewska i Ludwik Benoit poznali się w Krakowie, tuż po zakończeniu II wojny światowej. Oboje naznaczenie tragicznymi losami swoich bliskich, szybko znaleźli wspólny język. Łączyły ich jednak nie tylko przykre doświadczenia, ale i wielka miłość do aktorstwa. Zarówno Zbyszewska, jak i starszy od niej o pięć lat Benoit, występowali już wtedy na deskach teatralnych i marzyli o podbiciu świata filmu. Nie wahając się zbyt długo, najpierw zostali parą, a krótko później wzięli ślub. Dość szybko zostali też rodzicami. Para doczekała się jednego syna – Mariusza – który także został aktorem.
Quiz: Znawca kina powinien mieć 100% punktów w naszym quizie ze współczesnych filmów
Długo musiała czekać na swoje „pięć minut”
Choć w życiu prywatnym wiodło im się świetnie, zawodowo o wiele lepiej radził sobie Benoit. Aktor w latach 50. i 60. był jedną z największych gwiazd polskiego kina, a jego kreacje w „Rękopisie znalezionym w Saragossie” (ojciec Paszeki), „Krzyżakach” (Mikołaj z Długolasu), „Lalce” (lokaj Krzeszowskiego), „Jak rozpętałem II wojnę światową” (karczmarz), „Chłopach” (Jambroży) czy „Nocach i dniach” (Jozafat) do dziś zachwycają zarówno widzów, jak i krytyków. Artysta w ciągu kilku dekad swojej kariery zagrał w blisko 120 filmach.
Zdecydowanie inaczej potoczyły się losy jego żony. Maria Zbyszewska przez lata stała w cieniu sławnego męża. Na przełom w karierze musiała poczekać aż do połowy lat 60., kiedy to Sylwester Chęciński zaproponował jej rolę Mani Pawlak w swojej trylogii „Sami swoi”. Aktorka, mimo że zagrała jedynie drugoplanową rolę, dzięki swojej charyzmie, ale i popularności filmów, zyskała nie tylko rozpoznawalność, ale także sympatię milionów widzów. Od tej pory nie mogła również narzekać na brak nowych propozycji – grała dużo w filmach i teatrze, a potem została również pedagogiem i wykładała na Wydziale Lalkarskim w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie.
Kiedy wreszcie zaczęło jej się układać w życiu zawodowym, to prywatne niemal zupełnie się rozsypało. Aktorka, choć cieszyła się z sukcesu „Samych swoich”, przeżywała rodzinny dramat. Jej udane dotąd małżeństwo zaczęło przechodzić kolejne kryzysy, których powodem miała być niewierność Benoita. Ostatecznie związku pary nie udało się uratować, a artysta odnalazł szczęście w drugim małżeństwie. W 1970 roku ożenił się z Jadwigą Jędrzejczak, z którą później doczekał się córki.
Maria Zbyszewska, w obliczu miłosnego niepowodzenia, skupiła się przede wszystkim na pracy. Nigdy później się już z nikim nie związała. Odeszła niespodziewanie 9 lipca 1985 r., w wieku 60 lat.
Źródło: Radio ZET/Świat Seriali