Była gwiazdą lat 90., dziś karierę robi jej córka. „Jestem teraz fajna, bo jestem jej mamą”
Andie MacDowell chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Aktorka od dekad zachwyca nie tylko talentem ale i urodą, a miliony widzów wciąż wspominają jej kreacje z takich kultowych obrazów, jak „Dzień świstaka”, czy „Cztery wesela i pogrzeb”. I choć artystka coraz rzadziej pojawia się na ekranach, dziś nadal cieszy się niesłabnącą popularnością. Jak jednak przyznaje, media i widzowie interesują się nią obecnie, nie ze względu na jej dokonania, a wielki sukces… jej córki.
- Andie MacDowell to prawdziwa ikona lat 90.
- Aktorka zyskała międzynarodową sławę dzięki występom w kultowych komediach romantycznych.
- Dziś wielkie sukcesy odnosi jej córka – Margaret Qualley („Substancja”).
Kariera Andie MacDowell
O Andie MacDowell głośno zrobiło się jeszcze w latach 80., kiedy jako uznana modelka (pracowała m.in. dla Yves Saint Laurent, Armaniego i Calvina Kleina), zadebiutowała na ekranach. Zagrała panią Jane Porter w filmie przygodowym Hugh Hudsona „Greystoke: Legenda Tarzana, władcy małp”. Ze względu na wyraźny południowy akcent, jej kwestie zdubbingowała ostatecznie Glenn Close. W kolejnych latach MacDowell z powodzeniem łączyła karierę modelki i aktorki. Można ją było oglądać w kampaniach L’Oreal oraz w serialu „Tajemnice Sahary”.
Przełomem w jej życiu zawodowym był jednak dopiero rok 1988 i główna rola kobieca w filmie „Seks, kłamstwa i kasety wideo”. MacDowell zebrała znakomite recenzje i szereg nagród, zyskując status jednej z najbardziej obiecujących aktorek młodego pokolenia. Daną jej szansę w stu procentach wykorzystała – w latach 90., po występach w komediach romantycznych „Dzień świstaka” i „Cztery wesela i pogrzeb” – znał ją już niemal cały świat. Aktorkę można było potem jeszcze oglądać m.in. w filmach „Wystrzałowe dziewczyny”, „Rodzinka z piekła rodem” i w serialu „Sprzątaczka”, gdzie zagrała ze swoją córką – Margaret Qualley.
„Odwrócony nepotyzm”
O tym, że Margaret poszła w ślady znanej mamy, wiadomo od dawna. 30-latka debiutowała bowiem na ekranach już ponad dziesięć lat temu niewielką rolą w filmie „Palo Alto”. Jej kariera nabrała jednak tempa w 2019 roku, kiedy na ekrany kin wszedł obraz Quentina Tarantino – „Pewnego razu… w Hollywood”. Qualley zagrała tam Pussycat i z miejsca zyskała sympatię widzów i krytyków. Od tego czasu regularnie pojawia się w produkcjach Yorgosa Lanthimosa („Biedne istoty”, „Rodzaje życzliwości”), a ostatnio zgarnęła nominację do Złotego Globu za rolę Sue w bijącym rekordy popularności filmie „Substancja”. Aktorce układa się także prywatnie – od lat tworzy szczęśliwy związek ze słynnym muzykiem Jackiem Antonoffem.
Andie MacDowell nie kryje dumy z córki i chętnie opowiada o ich relacji w wywiadach. Gwiazda zażartowała nawet niedawno, że obecną popularność zawdzięcza córce i jej mężowi, a w jej rodzinie wystąpił „odwrócony nepotyzm”. „Jestem teraz fajna, bo jestem mamą Margaret Qualley – stwierdziła. „A także teściową Jacka Antonoffa, co jest podwójnym uderzeniem.” – mówiła w programie „The Tonight Show Starring Jimmy Fallon”.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia/film.org.pl