Amerykanie wybrali najlepszy film roku. To produkcja Netflixa

2 min. czytania
20.12.2024 08:31
Obserwuj nas na Google

Koniec roku to czas podsumowań. W sieci co chwilę możemy trafić na różnego rodzaju zestawienia, w których ich twórcy wybierają najlepsze produkcje ostatnich dwunastu miesięcy. Na stworzenie własnego rankingu zdecydował się również zagraniczny serwis Rolling Stone, który wskazał najciekawsze i najlepiej zrealizowane filmy 2024 roku. Pierwsze miejsce dla wielu może być zaskoczeniem.

Netflix
fot. Shutterstock, Lazy_Bear
  • Serwis rollingstone.com wskazał 20 najlepszych filmów 2024 roku.
  • W zestawieniu zabrakło najbardziej dochodowych obrazów ostatnich 12 miesięcy.
  • Bezkonkurencyjny okazał się kameralny komediodramat Netflixa – „Jego trzy córki”.

Najlepsze filmy 2024 roku. Netflix pobił konkurencję

Dobiegający końca, 2024 rok, obfitował w produkcje, które zachwyciły miliony widzów. Fani filmów mieli z czego wybierać, bo oferta zarówno kin, jak i serwisów streamingowych była niezwykle bogata. Na ekrany w tym roku trafiło wiele sequeli i kontynuacji serii filmowych, które jak wskazują statystyki, stały się najbardziej kasowymi obrazami ostatnich miesięcy. Co więcej, w pierwszej dwunastce najbardziej dochodowych filmów, nie znalazła się ani jedna oryginalna produkcja. Widzowie tłumnie gromadzili się w kinach, gdy swoje premiery miały animacje – „Gru i Minionki pod przykrywką”, „W głowie się nie mieści 2”, czy zrealizowany na podstawie komiksów „Deadpool & Volverine”. To właśnie te filmy zarobiły w ostatnich 12 miesiącach najwięcej.

Quiz: Musisz mieć wielką wiedzę, aby zdobyć w naszym quizie filmowym 100%

1/15 W którym filmie Alfreda Hitchocka odbyła się scena pod prysznicem:

Ranking najbardziej dochodowych produkcji zupełnie nie pokrywa się jednak z zestawieniem najlepszych filmów 2024 roku, o które pokusił się niedawno Rolling Stone. Twórcy listy wyróżnili 20 obrazów, które, ich zdaniem błyszczały najmocniej na tle konkurencji. Pod uwagę wzięli nie tylko premiery kinowe, ale również nowe produkcje, które w tym samym czasie zasiliły biblioteki serwisów streamingowych. Choć na ekranach w tym roku debiutowały szumnie zapowiadane, wysokobudżetowe filmy, jak choćby „Gladiator II”, czy „Joker: Folie a deux”, żaden z nich nie mógł się równać z… kameralnym komediodramatem, jaki kilka miesięcy temu trafił na Netflix.

W rankingu przygotowanym przez rollingstone.com pierwsze miejsce zajął obraz „Jego trzy córki” Azazela Jacobsa. Produkcja pokonała w tym zestawieniu dramat „Good One” i realizowany w Polsce „Prawdziwy ból”. Najlepszą dziesiątkę uzupełniły jeszcze: „Anora”, „Brutalist”, „All we imagine as light”, „Dahomey”, „Substancja”, „Nie obiecujcie sobie zbyt wiele po końcu świata” i „La Chimera”.

 

„Jego trzy córki”. O czym jest film?

„Jego trzy córki” to film z 2023 roku, który debiutował na Netfliksie we wrześniu tego roku. Projekt Azazela Jacobsa opowiada o skomplikowanych relacjach sióstr, które w obliczu zbliżającej się śmierci ojca muszą znaleźć wspólny język i dojść do porozumienia. W rolach głównych wystąpiły Carrie Coon, Elizabeth Olsen i Natasha Lyonne.

Obraz spotkał się ze znakomitym odbiorem, szczególnie ze strony krytyków. W serwisie Filmweb został oceniony na 7,5 na 10 gwiazdek. Recenzenci docenili przede wszystkim wybitne kreacje aktorskie i szczerość, z jaką podchodzi do siostrzeństwa i prób naprawy relacji. „W zawieszeniu. Trzy różne sposoby (nie)godzenia się z nieuchronnym, bez zrozumienia dla pozostałych. Intensywny w montażu i dialogu, aktorsko ekstraklasa.” – pisał Jan Sławiński.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/rollingstone.com