Amerykanie w końcu ocenili polski film Netfliksa. „Delikatne, nieszkodliwe…”
W jednym z amerykańskich serwisów pojawiła się recenzja polskiego filmu komediowego pt. „Podlasie”. Produkcja jest kontynuacją filmu „Nic na siłę” z roku 2024. Krytyk filmowy wprost przyznał, co mu się w produkcji podobało i dlaczego Amerykanie zwracają uwagę na tego typu filmy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie elementy fabuły w filmie podkreśla krytyk John Serba.
- Dlaczego amerykańska publiczność może polubić film „Podlasie”.
- Co krytyk John Serba uważa za największy brak w filmie „Podlasie”.
- Których polskich aktorów wyróżnia John Serba w swojej recenzji.
Film „Podlasie” oceniony przez Amerykanów
Film „Podlasie” z angielskim tytułem „It Takes a Village” miał premierę 1 kwietnia 2026 roku. Reżyserem produkcji jest Łukasz Kośmicki, a scenariusz napisali: Karolina Frankowska i Katarzyna Golenia. Produkcja jest kontynuacją filmu pt. „Nic na siłę” z 2024 roku w reżyserii Bartosza Prokopowicza.
Rozwiąż filmowy quiz. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Polskie arcydzieła, które przeszły do historii. Znasz się na kinie, czy nie dasz rady?
Fabuła filmu skupia się na ekscentrycznych mieszkańcach wsi Bodźki, którzy solidarnie pomagają jednemu z członków lokalnej społeczności wyjść z długów. Halina zmuszona jest odwołać wesele, ponieważ wpada w długi. Rodzina i przyjaciele wymyślają plan, aby pomóc jej wyjść na prostą. W filmie zagrali m.in.: Artur Barciś, Anna Seniuk, Filip Gurłacz, Joanna Trzepiecińska, Cezary Żak, Anna Szymańczyk, Mateusz Janicki, Wiktor Zborowski, Piotr Pręgowski i Angelika Cegielska.
Produkcja zebrała bardzo różne opinie. Jedni nie są przekonani do produkcji i mówią wprost, co im się nie spodobało, a inni nie rozumieją krytyki i są zachwyceni propozycją polskich twórców. Recenzję filmu postanowił także wystawić John Serba, niezależny krytyk filmowy, który swoje zdanie wyraził na łamach amerykańskiego serwisu Decider.
Krytyk zwraca uwagę nie tylko na samą fabułę, ale także na obsadę aktorską, zaznaczając, że obecni są tam czołowi przedstawiciele polskiego aktorstwa. Pisząc o tym, wyszczególnił Annę Seniuk i Artura Barcisia. Nie zapomniał też wspomnieć o Joannie Trzepiecińskiej, która jak zauważył, wnosi „serdeczne ciepło”.
Dlaczego według Johna Serby, amerykańska publiczność powinna zwrócić uwagę na tę produkcję? Krytyk zdradza, że film ma w sobie wiele „głupkowatej radości i życzliwości” i na próżno tam szukać złośliwości, co bardzo mu się podoba, ponieważ jak zaznaczył „amerykańska publiczność konsekwentnie pochłania tego rodzaju produkcje”.
Czego brakuje w filmie?
Oprócz licznych zalet i pozytywnych opinii Serba zwraca uwagę na to, czego w produkcji brakuje. Wskazuje, że problemem „It Takes a Village” jest brak centralnego wątku fabularnego. W produkcji jest mnóstwo wątków pobocznych, które próbują wpisać się w gatunek komedii. W filmie nie brakuje również intryg i dramatów, które przeplatane są trafionymi żartami.
Amerykanin szczególną uwagę zwrócił na te o policjancie i duchownym, który bardzo lubi podawać tackę na datki. „Jest to wystarczająco sympatyczne, takie delikatne, nieszkodliwe, kiczowate i sentymentalne, ale nie jakoś mocno sentymentalne, istniejące bardziej dla żartów niż letnich emocji na ekranie” – czytamy na stronie Decider.com.
Źródło: Radio ZET/ Decider.com/Filmweb.pl/Netflix