8 scen filmowych, które już dziś nie mogłyby powstać. I słusznie
Choć kochamy te filmy, wielu z nas coraz trudniej do nich wracać. I to nie dlatego, że wyglądają staroświecko, śmiesznie, czy zwyczajnie brzydko, ale głównie z powodu ich dezaktualizacji. W tych produkcjach wiele ze scen uwypuklało nietolerancję – w tym rasizm, seksizm, czy homofobię. Mimo że część twórców i aktorów dziś się ich wstydzi, niestety nie da się już ich wymazać. W naszej galerii znajdziecie kilka przykładów scen filmowych, które z pewnością nie znalazłyby się we współczesnych produkcjach.
Utrwalają stereotypy i pochwalają niewłaściwe zachowania
Chociaż kiedyś tego nie widzieliśmy, dzisiaj wiele z filmowych klasyków i produkcji kultowych może budzić w nas dyskomfort. Obecnie mamy bowiem zupełnie inne spojrzenie na kwestie związane m.in. z tolerancją wobec mniejszości, czy to etnicznych, czy seksualnych. To co jeszcze kilka dekad temu wydawało się naturalne i niegroźne, teraz jest nie tylko krzywdzące, ale i niebezpieczne. Wiele scen z tych produkcji utrwala bowiem stereotypy i dodatkowo pochwala oraz zachęca do niewłaściwych zachowań.
Quiz: Musisz mieć wielką wiedzę, aby zdobyć w naszym quizie filmowym 100%
Dziś nie każda ze scen ze słynnego „Ace’a Ventury” nas bawi i nie każda z „Przeminęło z wiatrem” wzrusza i zachwyca romantyzmem. Wiele zarzucić można także „Legalnej blondynce”, „Śniadaniu u Tiffany’ego”, czy „To właśnie miłość”. Filmów, które dziś straciły na aktualności i są poddawane krytyce jest jednak o wiele więcej.
Galeria. 8 scen filmowych, które dziś są „nie na miejscu”
W naszym zestawieniu znajdziecie produkcje, które po latach od swojej premiery budzą ogromne kontrowersje, choć początkowo uznawane były za lekkie, zabawne, a nawet romantyczne. Dziś ich wydźwięk jest jednak zdecydowanie inny.
Źródło: Radio ZET/film.org