77-letni Mieczysław Hryniewicz mówi wprost ws. emerytury. „Nigdy nie wiadomo"
Emerytury gwiazd od lat wzbudzają zainteresowanie i wywołują skrajne opinie. Mieczysław Hryniewicz należy jednak do artystów, którzy nie narzekają na swoją sytuację finansową po latach pracy. 77-letni aktor zdradził, co pozwala mu dziś spokojnie patrzeć na przyszłość.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Mieczysław Hryniewicz nie narzeka na swoją emeryturę.
- Jaką rolę w jego sytuacji finansowej odegrała praca w „Na Wspólnej”.
- Dlaczego aktor przez lata regularnie opłacał składki ZUS.
Mieczysław Hryniewicz nie narzeka na swoją emeryturę
Emerytury polskich gwiazd od lat nie znikają z tematów opinii publicznej. Jedni artyści otwarcie narzekają na wysokość swoich świadczeń i przyznają, że bez dalszej pracy trudno byłoby im się utrzymać. Inni krytycznie oceniają sam system emerytalny i wskazują na problemy, z jakimi mierzą się osoby wykonujące zawody artystyczne. Są jednak również tacy, którzy mogą spokojnie patrzeć na swoją sytuację finansową po zakończeniu aktywności zawodowej. Do tej grupy należy 77-letni Mieczysław Hryniewicz, znany widzom przede wszystkim z roli Włodka Zięby w serialu „Na Wspólnej”.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Seriale PRL, których nie pamięta młodsze pokolenie. Młodzież szybko odpadnie
Aktor nie ukrywa, że jego obecna sytuacja jest dla niego komfortowa. Duże znaczenie ma w niej wieloletnia praca przy „Na Wspólnej”, z którym Hryniewicz jest związany od początku emisji. Stała obecność w popularnej produkcji zapewniła mu źródło dochodów oraz poczucie bezpieczeństwa. Hryniewicz podkreślał, że praca przy serialu przełożyła się na jego codzienne życie, a wraz z emeryturą pozwala mu funkcjonować bez finansowych obaw.
Przez lata regularnie opłacał składki ZUS
Na wysokość jego świadczenia wpływ miało także podejście do odprowadzania składek. Hryniewicz przez lata regularnie opłacał składki na ubezpieczenie społeczne i nie odkładał tego obowiązku na później. Traktował wpłaty do ZUS jako zabezpieczenie na przyszłość, choć zdawał sobie sprawę, że nie ma pewności, jak długo będzie mógł korzystać z wypracowanego świadczenia. Takie podejście było elementem jego planowania finansowego na późniejsze lata.
Zawsze płaciłem ZUS (...). Sam wpłacałem na swoją emeryturę. Nigdy nie wiadomo, czy się jej doczeka, czy też nie, ale ja płaciłem, bo wiedziałem, że to się komuś przyda, że to komuś może być potrzebne
Dziś 77-letni aktor nie przedstawia emerytury jako powodu do narzekania. Jego sytuację uzupełniają dochody związane z długoletnią pracą zawodową, przede wszystkim udziałem w „Na Wspólnej”. Zarówno świadczenie emerytalne, jak i dalsza obecność na planie mają wpływ na jego stabilność. W jego przypadku przejście na emeryturę nie oznaczało więc całkowitego odcięcia od aktywności zawodowej ani konieczności rezygnowania z dotychczasowego poziomu życia.
Źródło: Radio ZET/Fakt/Plejada/Pomponik