5 błędów w filmie „Sam swoi”. Tylko nieliczni zauważyli te wpadki
Sylwester Chęciński to jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów. Polacy pokochali go m.in. za kultową serię filmów o perypetiach Pawlaka i Kargula, którą zapoczątkowała znakomita komedia „Sami swoi”. Reżyser, tworząc swoje wielkie dzieło, nie ustrzegł się jednak kilku wpadek. Po szczegóły zajrzyjcie do naszej galerii.
- „Sami swoi” to kultowa komedia w reżyserii Sylwestra Chęcińskiego.
- Film opowiada o zwaśnionych rodzinach Pawlaków i Kargulów.
- W produkcji pojawiło się kilka błędów, które mogły umknąć nawet jej największym fanom.
Nazywany polską komedią wszech czasów film „Sami swoi” debiutował w kinach 15 września 1967 roku. Produkcja Sylwestra Chęcińskiego, która z biegiem lat zyskała status kultowej, początkowo nie cieszyła się zbyt dużą popularnością. Reżyser wspominał przed laty, że Polacy pokochali ten obraz dopiero pół roku po jego premierze. O jego sukcesie miał zdecydować przede wszystkim doskonały scenariusz Andrzeja Mularczyka. Artysta, opisując tę historię, inspirował się wspomnieniami rodzinnymi. Pierwowzorem Kazimierza Pawlaka był jego stryj – Jan Mularczyk, który po wojnie, podobnie jak bohater filmu Chęcińskiego, przeprowadził się na Ziemie Odzyskane.
Quiz: Tylko starsi Polacy rozpoznają 15/15 filmów PRL w naszym quizie
Widzowie do dziś uwielbiają tych bohaterów
„Sami swoi” to komediowa opowieść o zwaśnionych rodzinach Pawlaków i Kargulów. Ich konflikt sięga jeszcze czasów przedwojennych, kiedy to Kargulowa krowa weszła na łąkę należącą do sąsiadów – Pawlaków. Finał tego błahego zdarzenia miał znaczące konsekwencje – spłonęły dwie stodoły, a Jaśko Pawlak, który zranił Kargula kosą musiał uciekać przed karą do Ameryki. Kiedy jednak wiele lat później wrócił do Polski, zastał zaskakującą sytuację – obie rodziny nie tylko żyły w zgodzie, ale i celebrowały chrzest… wspólnego potomka. Dopiero dzięki retrospekcjom dowiadujemy się, że do „zawieszenia broni” prowadziła długa i wyboista droga…
Film przypadł do gustu również ze względu na doborową obsadę. W główne role brawurowo wcielili się Wacław Kowalski (Pawlak) i Władysław Hańcza (Kargul). Pierwszy z nich dodał do produkcji także wiele pomysłów, które zaczerpnął z własnych doświadczeń. Aktor pochodził z kresów wschodnich.
„Sami swoi”. Produkcja nie uniknęła błędów
Choć „Sami swoi” przez wielu uznawani są za najzabawniejszą polską komedię, nie oznacza to wcale, że jest to film idealny. Twórcy nie uniknęli drobnych wpadek, o których, w ramach ciekawostki, piszemy w naszej galerii. Zwróciliście uwagę na te drobne niedociągnięcia?
Źródło: Radio ZET/Film Polski/Filmweb