Obserwuj w Google News

Ostatni wywiad Marzeny Kipiel-Sztuki. Wspomniała o „szykowaniu się do trumny”

2 min. czytania
10.06.2024 13:59

Marzena Kipiel-Sztuka nie żyje. Aktorka zmarła po ciężkiej chorobie. Po zakończeniu pracy na planie „Świata według Kiepskich” przekonywała, że ma jeszcze wiele planów. W jednym z ostatnich wywiadów zdradziła, że szykuje się na castingi do nowych ról.

Marzena Kipiel-Sztuka
fot. TVN (Dzień Dobry TVN)

Zmarła Marzena Kipiel-Sztuka. W ostatnim wywiadzie nie chciała mówić o przemijaniu

Marzena Kipiel-Sztuka odeszła 9 czerwca 2024 roku. Z aktorką do ostatnich chwil była Renata Pałys, która przekazała pierwsze informacje o pogrzebie. Gwiazda „ Świata według Kiepskich” zdradziła, że Marzena Kipiel-Sztuka od jakiegoś czasu walczyła z poważną chorobą. Aktorkę pożegnał już Bartosz Żukowski, czyli serialowy Walduś Kiepski. - Dla mnie to bolesne, traumatyczne wręcz przeżycie. Będę miał ją zawsze w sercu - powiedział. Wkrótce głos zabrał także Andrzej Grabowski, który wiedział o problemach zdrowotnych koleżanki z planu „Świata według Kiepskich”. - Myślałem, że z tego wyjdzie, w końcu była młodą osobą - przyznał. O przemijaniu nie myślała też sama Marzena Kipiel-Sztuka. W jednym z ostatnich wywiadów zapewniała, że ma jeszcze wiele do zrobienia.

Redakcja poleca

Nie żyje Marzena Kipiel-Sztuka. Gwiazda „Świata według Kiepskich” miała wiele planów

Widzowie znali Marzenę Kipiel-Sztukę przede wszystkim z serialu „Świat według Kiepskich”. W młodości aktorka była związana z Teatrem im. Aleksandra Fredry w Gnieźnie, a w latach 1989-2000 występowała w Teatrze Dramatycznym w Legnicy. Rola Halinki Kiepskiej skutecznie ją zaszufladkowała, lecz gwiazda cały czas walczyła o inne filmowe angaże. Ostatnio wystąpiła w komedii „Miłość jest blisko” i serialu „Behawiorysta”.

Po zakończeniu emisji „Świata według KiepskichMarzena Kipiel-Sztuka udzieliła wywiadu „ Dzień Dobry TVN”. W śniadaniówce TVN opowiedziała o swojej karierze i życiu prywatnym. Aktorka nie miała szczęścia w miłości i pochowała aż czterech partnerów. Później ludzie zaczęli nazywać ją „czarną wdową”. Po śmierci drugiego męża gwiazda zaczęła zmagać się z depresją, lecz cały czas wierzyła, że życie przyniesie jej jeszcze coś dobrego.

Redakcja poleca

- To są takie rzuty. Depresja, no to serce boli. Ja powiedziałam otwarcie, że się zmagam z takimi bardzo dużymi stanami zawieszenia, czasem trzeba w życiu poprosić o pomoc. Nie będę do końca życia nosić żałoby po rodzicach, dziadkach, psach, mężach czy kochankach. To było, a dzisiaj jest kolejny dzień. Trzeba patrzeć do przodu - mówiła pełna optymizmu. Kiedy poproszono ją o podsumowanie swojego dotychczasowego życia, odmówiła.

- Gdybym miała patrzeć na życie z perspektywy czasu, to znaczyłoby, że zamykałabym rozdział i szykowała do trumny. A ja patrzę, co może się jeszcze wydarzyć. Mam 58 lat, czuję się bardzo dobrze, no i czekam na następne role. Jestem gotowa do castingów. Mam takie niejasne przekonanie, że idzie za mną opinia osoby nerwowej, ale pracowitej i zdyscyplinowanej. Czasem wydaje się, że jestem agresywna i nieprzyjemna, ale to jest moje takie zaangażowanie się we wszystko - podsumowała Marzena Kipiel-Sztuka. Umarła niecały rok później.

Źródło: Radio ZET/Dzień Dobry TVN

Nie przegap