Obserwuj w Google News

Maria Luiza przez "Sanatorium miłości" straciła majątek. Czuje się oszukana przez TVP

2 min. czytania
09.07.2024 23:23

Maria Luiza ma żal do TVP po udziale w "Sanatorium miłości". Uczestniczka liczyła, że udział w popularnym show pozwoli jej zaistnieć w mediach, ale spowodował tylko kłopoty w życiu zawodowym kuracjuszki. - Podpuściła mnie jak małe dziecko, obiecując bajkowe życie - grzmi na Telewizję Polską Majka. 

Maria Luiza z "Sanatorium miłości"
fot. Facebook:@sanatoriummiloscitvp

Maria Luiza z "Sanatorium miłości" uderza w TVP. Straciła czas i pieniądze

W 6. edycji "Sanatorium mieści" w TVP wzięła udział Maria Luiza zwana Majką. Z programu wycofała się o tym, jak stwierdziła, że żaden z panów nie odpowiada jej preferencjom. W dodatku przyznała się, że od dawna zakochana jest w żonatym mężczyźnie, z którym jednak nie może być razem. 

Po zakończeniu zdjęć Majka wróciła do normalnego życia. Prowadzi firmę w Gliwicach zajmująca się aranżacja ogrodów. Niestety nieobecność w firmie na czas nagrań do "Sanatorium miłości" sprawiła, że firma straciła mnóstwo pieniędzy przez niezrealizowany projekt. Majka czuje, że nie tylko straciła czas, ale także nie zyskała żadnych profitów z występu w randkowym show. 

- Mam żal do telewizji, że podpuściła mnie jak małe dziecko, obiecując bajkowe życie. Miała być konferencja prasowa przed rozpoczęciem programu, były zapewnienia, że produkcja będzie nam pomagać, zapraszać do swoich programów, a teraz się nami w ogóle nie interesuje - powiedziała Plejadzie Maria Luiza. 

Kuracjuszka liczyła, że jej rozpoznawalność przyniesie jej działalności nowe zlecenia, ale nic takiego się nie stało. Postanowiła więc wynająć prawnika, aby bliżej przyjrzał się umowie zawartej z TVP. Telewizja Polska jednak broni się: "Bohaterowie ostatniej serii "Sanatorium" otoczeni są opieką i co jakiś czas zapraszani na antenę TVP" - przekazała w oświadczeniu. 

Redakcja poleca