Obserwuj w Google News

Jerry verDorn nie żyje. Aktor z serialu "Tylko jedno życie" miał 72 lata

2 min. czytania
05.05.2022 06:13

Zmarł Jerry verDorn - telewizyjny aktor, który zasłynął rolami w operach mydlanych "Guiding Light" i "Tylko jedno życie". Miał 72 lata. Co było przyczyną jego śmierci?

THE GUIDING LIGHT - Elizabeth Keifer, Jerry verDorn - kadr z serialu
fot. CBS/Courtesy Everett Collection/Everett Collection/East News

1 maja 2022 roku odszedł Jerry verDorn. Był amerykańskim aktorem teatralnym i telewizyjnym, występującym głównie w serialach. Zmarł w wieku 72 lat.

Jerry verDorn nie żyje

Jak podaje Deadline, śmierć aktora potwierdzili członkowie rodziny. Przyczyną był rak. Nie skonkretyzowano jednak, o jaki dokładnie nowotwór złośliwy chodziło.

Redakcja poleca

Jerry verDorn urodził się 23 listopada 1949 roku w Sioux Falls w Dakocie Południowej. Ukończył Minnesota State University Moorhead i początkowo chciał być nauczycielem języka angielskiego. Został jednak aktorem teatralnym, występującym na deskach Folger Theatre w Waszyngtonie. Dzięki temu rozpoczął karierę w Nowym Jorku.

W 1979 roku dołączył do obsady opery mydlanej "Guiding Light". Był to jego debiut przed kamerą. Jerry verDorn wcielił się w Rossa Marlera i został w serialu do jego zakończenia w 2005 roku, występując w ponad 300 odcinkach produkcji. Grał u boku takich gwiazd, jak Kim Zimmer, Beth Chamberlin i Maureen Garrett. W 1990 roku po raz pierwszy otrzymał nominację do nagrody Daytime Emmy. W następnych latach nominowano go w kategorii Najlepszy aktor w serialu dramatycznym jeszcze sześciokrotnie. Zdobył statuetki w 1995 i 1996 roku.

Redakcja poleca

Jerry verDorn nie miał zbyt obszernego dorobku. W swojej karierze wystąpił w filmie telewizyjnym z 1983 roku "The Cradle Will Fall". Poza tym wcielała się w postać Clinta Buchanana w serialu "Tylko jedno życie" z 2005 roku oraz jego kontynuacji "One Life to Live". Łącznie w całej serii zagrał w ponad 500 odcinkach u boku Eriki Slezak, Michaela Eastona, Kristen Alderson i Kassie Wesley DePaivy. Wraz z zakończeniem serialu w 2012 roku przeszedł na emeryturę, pojawiając się okazjonalnie na galach charytatywnych. 

Pozostawił swoją żonę Beth verDorn, z którą doczekał się dwóch synów - Jake'a i Petera.

RadioZET.pl/Deadline