`

Magia, której się nie oprzesz. „Wicked” już w polskich kinach

Artykuł promocyjny
3 min. czytania
06.12.2024 10:06
Obserwuj nas na Google

Wyrusz w podróż do świata czarów. „Wicked” to nie tylko jedna z najgorętszych premier kinowych tego roku, ale także jedna z najlepszych filmowych adaptacji musicali ostatnich lat, o czym piszemy w recenzji. Produkcja właśnie trafiła do polskich kin. Radio ZET pojawiło się na konferencji prasowej w Londynie, gdzie aktorzy opowiedzieli o filmie, a nawet odpowiedzieli na nasze pytanie.

Wicked film Ariana Grande Cynthia Erivo
fot. mat. prasowe

Recenzja „Wicked”. Film w polskich kinach od 6 grudnia

„Wicked” to znakomicie zrealizowana produkcja, która na nowo odkrywa dobrze znany świat Oz, pokazując historię przyjaźni dwóch na pozór skrajnie różnych czarownic: Elphaby (Cynthia Erivo) i Glindy (Ariana Grande). Najnowsza adaptacja kultowego musicalu, zrealizowana przez reżysera Jona M. Chu, to filmowy triumf na wielu poziomach, przypominający nam jak wielką moc ma kino.

Nie widzimy tu jedynie odwiecznej walki dobra ze złem, ale zanurzamy się również w skomplikowane losy bohaterów zmagających się z uprzedzeniami, odrzuceniem i brakiem akceptacji. To emocjonalna historia o tym, jak powierzchowne osądy kształtują postrzeganie innych. Wszystko to można jednak pokonać, wierząc we własną siłę i akceptując siebie takim, jakim się jest, o czym z czasem przekonują się sami bohaterowie „Wicked”. Prawdziwa wartość człowieka nie zależy bowiem od tego, jak wygląda czy co mówią o nim inni, a od jego charakteru, autentyczności i wyborów dokonywanych w życiu. Dzięki świetnej grze i wyjątkowej chemii na ekranie Cynthia Erivo i Ariana Grande pokazują, jak ważna jest siła przyjaźni oraz wzajemne wsparcie na dobre i na złe. Bo razem można więcej.

Podróż do serca Oz jest nie tylko pełna magii, niesamowitych wizualnych efektów, ale także muzyki, która napędza cały film, podkreślając przeżycia i rozterki bohaterów. Fani musicali będą zadowoleni, ale na pewno nie zabraknie też widzów, którzy zakochają się w tych piosenkach po raz pierwszy. Soundtrack oddaje ducha słynnego oryginału, ale dodaje od siebie coś nowego. Kultowe „Defying Granity” w wykonaniu Erivo, jak i sama scena z tym utworem, to wspaniały wizualny spektakl. Magia kina spotyka się tu z mocą muzyki i prawdziwymi emocjami, które splatają się w niezwykle aktualną opowieść. Czego chcieć więcej?

Piotr Krajewski

Oglądaj

Ariana Grande, Cynthia Erivo i inni aktorzy o „Wicked”

Radio ZET miało okazję wziąć udział w konferencji prasowej w Londynie, na której pojawiło się kilku aktorów grających w „Wicked”, m.in. Ariana Grande, Cynthia Erivo, Jonathan Bailey, Michelle Yeoh i Jeff Goldblum. Nie mogło zabraknąć również reżysera Jona M. Chu, który zachwycał się obsadą.

- Kluczowym elementem było stworzenie tej obsady. Są piękni, ale ich praca mówi sama za siebie. To, co zrobiłem w tym filmie, to odpowiednie dobranie obsady, tak aby każda osoba uosabiała nie tylko ikoniczną postać, ale także coś głębszego, coś nowego, jakieś odkrycie. Widzieliśmy już Oz tyle razy, że ten film nie zadziałałby, gdyby każda postać nie kryła w sobie czegoś do odkrycia. (…) Odkryliśmy, że w tej historii każda postać musi się przebudzić. Tu nie chodzi nawet o fabułę. Chodzi o to, kim jesteś, kiedy poznasz prawdę, i kim się wtedy stajesz.

Wicked
Fot. mat. prasowe

Podczas spotkania z dziennikarzami Ariana Grande opowiedziała o trudach przygotowań do roli Glindy: „Przez kilka miesięcy trenowałam z moim trenerem wokalnym, Erikiem Vetro, tak na wszelki wypadek, ponieważ chciałam zacząć przekształcać struny głosowe. Bo tak jak każdy inny mięsień w ciele, to kwestia nawyku. Uczą się poprzez trening. (…) Musiałam bardzo ciężko pracować, aby w pewnym sensie przekształcić mięśnie mojego gardła, żeby móc śpiewać zupełnie inaczej, ponieważ Glinda śpiewa sopranem koloraturowym. Brzmi bardzo klasycznie, zupełnie inaczej niż po prostu rejestr gwizdkowy czy wysoki śpiew, których używam w swojej popowej karierze. To coś zupełnie innego”.

Dla aktorki i jednocześnie jednej z najpopularniejszych obecnie piosenkarek pop występ w filmie „Wicked” był świetną zabawą, a możliwość wcielenia się w postać Glindy, czyli przyszłej Dobrej Czarownicy z Północy, zapamięta do końca życia.

- Kiedy poznasz prawdę, co z tym zrobisz? Myślę, że moją ulubioną rzeczą w postaci Glindy jest właśnie jej podróż w odkrywaniu, co z tą prawdą zrobić i jak stawać się coraz lepszą wersją siebie. Naprawdę pokochałam poznawanie jej, poznawanie Elphaby i czerpanie drobnych elementów od obydwu w trakcie tej drogi.

Jaki był najzabawniejszy moment na planie filmu „Wicked”? Radio ZET zapytało o to obsadę, a swoją śmieszną historią podzieliła się z nami Cynthia Erivo, grająca Elphabę. Jej zabawną odpowiedź możesz zobaczyć poniżej: