Książka "Spowiedź szlachciców 1670. Szczera rozmowa z najgorszym królem Polski" już w sprzedaży

Artykuł promocyjny
2 min. czytania
23.10.2024 13:20
Obserwuj nas na Google

Michał Korybut Wiśniowiecki jest uznawany przez wielu za najgorszego króla w historii Polski. Jak władca elekcyjny radził sobie ze szlachtą i jacy naprawdę byli polscy szlachcice? Christopher Macht i dziennikarz Radia ZET, Krzysztof Pyzia przenoszą nas do roku 1670 w książce „Spowiedź szlachciców 1670. Szczera rozmowa z najgorszym królem Polski (tak, tym!)”.

Nowa książka Krzysztofa Pyzi o szlachcie i królu Wiśniowieckim
fot. Radio ZET

Nowa książka Krzysztofa Pyzi o szlachcie i królu Wiśniowieckim już w sprzedaży

„Spowiedź szlachciców 1670. Szczera rozmowa z najgorszym królem Polski (tak, tym!)” właśnie trafiła do sprzedaży. Ukazująca się nakładem wydawnictwa Bellona książka została napisana przez Christophera Machta i dziennikarza Radia ZET, Krzysztofa Pyzię, który jest autorem kilku książek, m.in. bestsellerowego tytułu "Wyszło jak zwykle... Rozbrajająca historia Polski".

Tym razem autorzy w ironiczny sposób opowiadają historię polskiej szlachty i Michała Korybuta Wiśniowieckiego, polskiego króla elekcyjnego zasiadającego na tronie w latach 1669-1673.

Opis wydawnictwa:

Przenieśmy się do roku 1670. Przed ołtarzem stoją najgorszy król w historii Polski Michał Korybut Wiśniowiecki i jego małżonka Eleonora Habsburżanka. Lada moment po ceremonii rozpocznie się największa popijawa w historii Polski….

Tymczasem władcę odwiedzają dwaj szlachcice - jego wyborcy, bo w Rzeczypospolitej to szlachta obiera królów - a przy tym wielcy pijanice. Opowiadają o czasach, w których przyszło im żyć i pić. Alkohol sprawia, że rozmowa jest wyjątkowo szczera, a uczestnicy nie gryzą się w język... Dowiadujemy się, że do pracy szlachetnie urodzeni mieli sługi i chłopów. Sami zaś skupiali się na hucznych biesiadach, na których wódka, piwo, wino i miód pitny lały się strumieniami. Czasami wyjeżdżali też na sejmy i sejmiki i przy okazji spotykali się z prostytutkami. Gdy te „podstawowe” potrzeby były zaspokojone, sądzili się - z każdym o wszystko - albo wszczynali burdy lub pojedynkowali się. Byleby tylko ich racja i honor zatriumfowały.

Jaka była naprawdę polska szlachta? Dlaczego ichmościowie uderzali głową o posadzkę? Ile potrafili wypić i czemu na biesiadę zabierali ze sobą testament? I jak na to wszystko zapatrywał się król? Niski, gruby, kochający jeść, a do tego skrywający łysinę pod niezliczoną kolekcją peruk? Niech ten dialog będzie dowodem, że najlepsze skecze pisze życie!

Krzysztof Pyzia Radio ZET
Fot. mat. prasowe