Zamknij

Wiesław Nowobilski zdradził sekret "Nasz nowy dom". Ile kosztują remonty? "Duże pieniądze"

20.11.2022 18:07

Ekipa "Nasz nowy dom" pomogła już wielu potrzebującym rodzinom. Gwiazdor programu Wiesław Nowobilski w wywiadzie opowiedział o rosnących kosztach remontów. Czy specjaliści pracujący w programie mają związane ręce?

Nasz nowy dom
fot. screen: Instagram @nasznowydom

"Nasz nowy dom" to program, który zgromadził grono oddanych fanów. Ekipa kierowana przez Katarzynę Dowbor wyremontowała już wiele domów i mieszkań, zapewniając potrzebującym rodzinom bezpieczeństwo, komfort, a często także nadzieję na odmianę losu. Jednym z gwiazdorów formatu stał się Wiesław Nowobilski. Kierownika budowy mogliśmy nawet oglądać na parkiecie "Tańca z gwiazdami". W rozmowie z portalem Jastrząb Post sympatyczny góral opowiedział o kosztach remontów przeprowadzanych w "Nasz nowy dom". Czy rosnące ceny wpływają na to, z jakich materiałów korzysta ekipa?

Nasz nowy dom: Wiesław Nowobilski o kosztach remontów. Program przechodzi kryzys?

W wywiadzie Wiesław Nowobilski nie ukrywał, że powszechne podwyżki mają spory wpływ na pracę ekipy "Nasz nowy dom". Żeby zmieścić się w budżecie, ekipa programu musi być pomysłowa i szukać nowych rozwiązań. Drożyzna ma jednak nie odbijać się w żaden sposób na jakości materiałów.

- To są duże pieniądze, tym bardziej że teraz koszty materiałów idą bardzo do góry. Każdy odcinek, który jest nowy, to są większe koszty. Wszystko wynika z cen materiałów (...) Używamy tych materiałów, których naprawdę potrzebujemy. Nie ma ograniczeń, nikt nas nie ogranicza. Marmury to już przesada, ale stosujemy takie podstawowe rzeczy, które są w normalnych domach - poinformował Wiesław.

W podobnym tonie wypowiadała się Katarzyna Dowbor w rozmowie z Plotkiem. Prowadząca "Nasz nowy dom" narzekała na ceny materiałów budowlanych i zdradziła, że projektanci muszą wykazać się kreatywnością, by projekty mieściły się w budżecie, a jednocześnie spełniały potrzeby uczestników.

- Niestety, jest drogo, co nas bardzo martwi. Przez to możemy mniej rzeczy zrobić. Mamy wcześniej ustalone kwoty, które są przeznaczone na transze. Musimy się tego trzymać. Mamy jednak bardzo kreatywnych architektów, którzy sobie świetnie z tym radzą. Trzeba zamieniać projekty, bo wielu rzeczy w sklepach nie ma i trzeba na nie czekać - opowiadała.

Miejmy nadzieję, że jeszcze wiele potrzebujących rodzin otrzyma pomoc, a ceny spadną i pozwolą ekipie "Nasz nowy dom" rozwinąć skrzydła.

loader