Zamknij

Rasizm w Pałacu Buckingham. Dama dworu straciła stanowisko

Patryk Wołosz
01.12.2022 13:39

Jedna z pracownic Pałacu Buckingham wywołała skandal, wypytując znaną aktywistkę o jej korzenie. Reakcja rodziny królewskiej była natychmiastowa. Co powiedzieli przedstawiciele Pałacu?

Skandal w rodzinie królewskiej
fot. Marcin Nowak/REPORTER

Skandal goni skandal. Pałac Buckingham coraz częściej jest traktowany jako źródło kontrowersji zamiast reprezentatywnego punktu na mapie Wielkiej Brytanii. Rodzina królewska trafia na łamy tabloidów bynajmniej nie z powodu swoich wybitnych osiągnięć.

Na Wyspach znowu zawrzało. Światło dzienne ujrzały kolejne niepokojące fakty na temat życia w Pałacu Buckingham. Podczas wydarzenia zorganizowanego przez królową Camillę jedna z dam dworu została potraktowana w sposób karygodny.

Zobacz także: Co Elżbieta II naprawdę sądziła o księciu Harrym? Prawda wyszła na jaw

Kolejny skandal. Rasizm w Pałacu Buckingham

Niedawno w Pałacu Buckingham odbyło się wydarzenie, które miało za zadanie nagłośnić problem przemocy wobec kobiet. Zaproszenie na event zostało wysłane m.in. do Ngozi Fulani, prowadzącą organizację charytatywną Sistah Space. Aktywistka oskarżyła o rasizm Susan Hassey, matkę chrzestną księcia Williama. Pracownica Pałacu miała bez zgody Fulani odsłonić jej identyfikator i zacząć zadawać pytania o jej "prawdziwe" pochodzenie.

Byłam prawie zmuszona, żeby przyznać, że nie jestem naprawdę Brytyjką — tłumaczyła Fulani.

Pałac Buckingham nie mógł pozostawić powyższych wydarzeń bez komentarza. W oficjalnym stanowisku czytamy:

"Traktujemy ten incydent ekstremalnie poważnie i natychmiast przeprowadziliśmy śledztwo, by ustalić fakty. W tym wypadku padły nieakceptowalne i godne ubolewania komentarze. Skontaktowaliśmy się z Ngozi Fulani i zapraszamy ją do osobistego przedyskutowania z nami wszystkich szczegółów jej doświadczenia, jeśli tego sobie życzy".

Dodatkiem do oficjalnych przeprosin rodziny królewskiej jest fakt, że pracownica, która dopuściła się rasistowskich komentarzy, zrezygnowała ze stanowiska. Przypominamy, że nie był to pierwszy raz, kiedy uprzedzenie ze względu na kolor skóry pojawiło się na brytyjskich salonach. Jakiś czas temu Meghan Markle i książę Harry zdradzili, że ktoś z rodziny komentował kolor skóry ich dziecka.

Źródła: RadioZET.pl/TheGuardian.com/Pomponik.pl/Wprost.pl