Zamknij

Partner influencerki oskarżony o zabicie własnej matki. Został aresztowany

02.12.2022 16:14

Australijska influencerka zabrała głos w sprawie głośnej afery z jej partnerem w roli głównej. Mężczyzna został bowiem oskarżony o zabicie własnej matki, a w dodatku miał popełnić oszustwo związane z jej ubezpieczeniem na życie. Został aresztowany 29 listopada.

Gracie Piscopo Andre Rebelo
fot. screen Instagram graciepiscopo

Instagramowa modelka, Gracie Piscopo, zgromadziła na Instagramie ponad milion obserwatorów. Od ośmiu lat jest związana z Andre i wspólnie wychowują 3-letniego Romeo. Wiele osób było dociekliwych w związku z tym, co zrobił partner. Andre Rebelo w maju 2020 roku miał zabić matkę, 58-letnią Coleen Rebelo. Ciało kobiety ujawniono w jej domu w Perth, a na zwłokach nie było widocznych obrażeń. Policja początkowo nie domyślała się, że syn ofiary mógł popełnić tak okrutną zbrodnię.

Zobacz także: Megha Thakur nie żyje. Tiktokerka miała tylko 21 lat

Partner influencerki zabił matkę? Został aresztowany

Andre Rebelo 22 listopada stanął przed sądem, ale zaprzeczył, jakoby miał pozbawić swoją matkę życia. Tydzień później został aresztowany i według doniesień zagranicznych mediów jeszcze w tym roku ponownie pojawi się w sądzie – prawdopodobnie 21 grudnia.

Gracie Piscopo nie chciała udzielać się medialnie w głośnej sprawie. W końcu zabrała głos i w rozmowie z gazetą „The West Australian” była wstrząśnięta.

- Teraz skupiam się tylko na moim synu – powiedziała.

W ostatnim czasie korzystała nawet z pomocy lekarza. Z jej mediów społecznościowych zniknęły wspólne zdjęcia z Andre – pozostały tylko te z małym Romeo.

Influencerka do tej pory nie miała nic do zarzucenia swojemu partnerowi. Dbał o jej finanse, był czuły i troskliwy, zachwalała też jego cierpliwość i dobroć. Zaznaczała, że ma do niego zaufanie. Wszystko wskazuje na to, że nie miała pojęcia, co mógł zrobić Andre.

Co ciekawe, niedługo po śmierci matki Andre, para zamieściła w mediach społecznościowych informacyjny wpis. Mieli wycofać się z internetu. Jednak zbyt długo nie milczeli i na profilu Piscopo znów pojawiły się reklamy.