Obserwuj w Google News

Maryla Rodowicz broni Antoniego Królikowskiego? Artystka o legalizacji marihuany

2 min. czytania
19.02.2023 13:36

Maryla Rodowicz zapytana o aferę z zatrzymaniem Antoniego Królikowskiego przez policję odpowiedziała jednoznacznie. Piosenkarka nie ukrywa, że jej zdaniem marihuana powinna być w naszym kraju legalna.

Maryla Rodowicz i Antoni Królikowski
fot. MARIUSZ GRZELAK/REPORTER / EAST NEWS

Antoni Królikowski po raz kolejny znalazł się na medialnym świeczniku po tym, jak w sobotę 18 lutego 2023 został zatrzymany przez policję. W mediach pojawiła się informacja, że "znany aktor" został zbadany przez funkcjonariuszy narkotestem, który wykazał obecność w jego organizmie substancji odurzającej. Popularny Antek nie ukrywał swojego wizerunku i za pośrednictwem mediów społecznościowych opublikował oświadczenie, w którym przedstawił swoją wersję wydarzeń.

Antoni Królikowski o zatrzymaniu przez policję. Maryla Rodowicz broni aktora?

Zdaniem aktora obecność THC w jego organizmie wynikała z faktu, że używa medycznej marihuany, która pomaga mu w walce ze stwardnieniem rozsianym.

- Zostałem zatrzymany do kontroli, alkotest wykazał, że jestem trzeźwy, jednak narkotest wykrył THC, którym wspomagam swoje leczenie i którego używałem poprzedniego wieczoru (...) Chciałbym zaznaczyć, że nie zażywam narkotyków, co wykazały dzisiejsze testy, więc bardzo proszę o zaprzestanie pomówień - tłumaczył na Instagramie.

Głos w sprawie postanowiła zabrać Maryla Rodowicz. W rozmowie z portalem Pomponik wokalistka miała przyznać, że jej zdaniem marihuana powinna zostać w Polsce zalegalizowana, żeby nie pojawiały się podobne nieporozumienia.

- Marihuana powinna być zalegalizowana i nie byłoby problemu - cytuje słowa artystki portal.

Taka wypowiedź to z pewnością duże wsparcie dla Antoniego.

Redakcja poleca

Antoni Królikowski zażywał marihuanę dla zdrowia? Aktor cierpi na stwardnienie rozsiane

Antoni Królikowski w 2022 roku w programie "Przez Atlantyk" poinformował, że choruje na stwardnienie rozsiane. Wyznanie aktora zbiegło się z jego wizerunkowym kryzysem, dlatego przez wiele osób nie zostało odebrane poważnie.

- Zaczęło się wszystko od tego, że w 2016 roku zostałem poproszony o udział w programie rozrywkowym. Pamiętam, na scenie nagle poczułem, że gdzieś z trzewi wychodzi coś do gardła aż do samego mózgu. Paraliż na całej lewej stronie twarzy. 6 grudnia na Mikołaja dostałem taki prezent w postaci diagnozy SM, czyli stwardnienie rozsiane. Nieuleczalna choroba centralnego układu nerwowego. No i żyję z tym. Ze świadomością tej diagnozy żyję od 2016. Staram się żyć aktywnie - opowiadał Antek.

W oświadczeniu wydanym po zatrzymaniu przez policję 34-latek tłumaczył, że zażywanie medycznej marihuany mogło wpłynąć na wynik narkotestu.

- W przypadku regularnego stosowania medycznej marihuany nawet w małych ilościach stężenie może się utrzymywać, mimo że w dniu zatrzymania nie używałem konopi - czytamy.

Post Antoniego Królikowskiego
fot. screen: Instagram @antek.krolikowski