Obserwuj w Google News

Małgorzata Ohme zgłoszona na policję. Teraz się tłumaczy. „Bardzo przepraszam”

2 min. czytania
22.02.2023 20:14

Małgorzata Ohme zabrała głos i przeprosiła za ostatnią wpadkę na drodze. Prezenterka stanowiła zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Gwiazda przyznała się do błędu i wystosowała oficjalne przeprosiny.

Małgorzata Ohme zgłoszona na policję. Teraz się tłumaczy
fot. Tomasz Jastrzebowski/East News

Małgorzata Ohme popełniła błąd i teraz może ponieść konsekwencje. Gwiazda złamała prawo i używała telefonu, prowadząc auto. Prowadząca „ Dzień Dobry TVN” kierowała pojazdem i nagrywała InstaStory. Uwagę internautów zwrócił też siedzący jej na kolanach pies. Niebezpieczeństwo groziło więc nie tylko innym uczestnikom ruchu, ale i zwierzęciu psycholożki. Wcześniej podobne wykroczenie popełniła Paulina Smaszcz i Grażyna Szapołowska. Zachowanie tej drugiej nie umknęło uwadze Wioli vel Pudi, czyli „Niewyparzonej pudernicy”, która zgłosiła aktorkę na policję. Nie inaczej postąpiła w przypadku Małgorzaty Ohme, która zdążyła już usunąć nagranie z sieci.

- Widzę, że (…) skasowałaś nagranie. Za późno, tak jak mogłoby być za późno przy nagłym hamowaniu. Piszesz, że jesteś miłośnikiem zwierząt, przy wystrzale poduszki powietrznej z pieska zostałby naleśnik. Mogłaś doprowadzić do wypadku. Na to nie ma żadnego usprawiedliwienia - grzmiała influencerka.

Redakcja poleca

Małgorzata Ohme przeprasza za korzystanie z telefonu podczas jazdy. Poniesie konsekwencje?

„Niewyparzona pudernica” ostatecznie poinformowała, że podjęła decyzję o zgłoszeniu Ohme na policję.

- Ponieważ Małgorzata Ohme widziała moje InstaStories, ale jej jedyną reakcją było usunięcie filmu ze swojego profilu, złożyłam zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia - napisała influencerka, która wcześniej apelowała do prezenterki, by ta publicznie przeprosiła i sama stawiła się na komendzie.

Na prezenterkę TVN wylała się fala krytyki. W końcu zdecydowała się ona zabrać głos. Gwiazda przyznała się do błędu i przeprosiła za swoje zachowanie.

- Bardzo Wam dziękuję za wszystkie komentarze i wasze uwagi. Rzeczywiście moje zachowanie było absolutnie niebezpieczne. Nie zdawałam sobie z tego sprawy. Nigdy w życiu nie naraziłabym mojego ukochanego psa na niebezpieczeństwo, ale macie rację. Bardzo Was przepraszam. Zupełnie nie jest to zachowanie, które powinno być naśladowane. Każdy z nas popełnia błędy. Moja Zuzu musi się nauczyć jeździć w transporterze. Nie wolno nagrywać podczas jazdy, nawet jeśli się stoi na światłach. Bardzo was przepraszam i dziękuję, że dbacie o bezpieczeństwo na drogach - powiedziała.

Myślicie, że fani „DDTVN” wybaczą jej tę wpadkę? Uważacie, że powinna ponieść jakieś konsekwencje?

Od 17 września, czyli od momentu zaostrzenia kar dla kierowców, mandat za używanie telefonu komórkowego podczas jazdy wynosi 500 zł. Dodatkowo dostaniemy za to jeszcze 12 punktów karnych.

ohme-auto1
fot. Instagram (@niewyparzona_pudernica)
ohme-auto2
fot. Instagram (@niewyparzona_pudernica)
10 polskich gwiazd które miały poważne problemy z prawem
10 Zobacz galerię
fot. Mateusz Jagielski/East News, VIPHOTO/East News, ADAM JANKOWSKI/REPORTER/East News