Zamknij

Maciej Kurzajewski nasłał policję na Paulinę Smaszcz? Chce, żeby przestała nachodzić jego matkę

22.11.2022 09:28

Paulina Smaszcz nie odpuszcza. Mimo upływu trzech lat od rozwodu z Maciejem Kurzajewskim, wciąż żywo komentuje życie i pożycie byłego męża. Tym razem jednak sprawy zaszły za daleko. Poirytowany Maciej Kurzajewski nasłał na Smaszcz policję.

Paulina Smaszcz
fot. Pawel Wodzynski/East News

Paulina Smaszcz poszukiwana przez policję? Jak informuje Super Express do nietypowej sytuacji doszło w życiu Macieja Kurzajewskiego i rodziny. Jak czytamy w materiale gazety z wtorku 22 listopada, w ubiegłym tygodniu wydarzyła się rzecz niespodziewana. Podczas gdy Maciej Kurzajewski prowadził „Pytanie na śniadanie” z nową wybranką – Katarzyną Cichopek – jego była żona, bez wiedzy i zgody pojawiła się w domu mężczyzny, gdzie spotkała się z jego matką.

To właśnie po tym wydarzeniu Smaszcz pisała w internecie, że ex mąż pozbył się z domu psa. Sęk tkwi w tym, że Bono był w tym czasie w studio TVP wraz z mężczyzną. To działanie przelało czarę goryczy. Mężczyzna wyznał, że po konsultacji z rodziną, zdecydował się zgłosić byłą żonę na policję, informując funkcjonariuszy komendy w Wesołej pod Warszawą, że kobieta nachodzi jego miejsce zamieszkania bez pytania i wyraźnej zgody. 

Zapytany o nietypową sytuację, Kurzajewski odpowiedział dziennikarzom SE.pl:

– Potwierdzam, to prawda. To jest tak bolesne dla całej mojej rodziny, że nie będę tego komentował. Proszę nas zrozumieć.

Paulina Smaszcz próbuje się tłumaczyć

Paulina Smaszcz jest zaskoczona sytuacją. W rozmowie z przedstawicielami portalu pokazuje sytuację ze swojej strony.

– Nie byłam nigdy u jego mamy. Byłam po pierwsze w moim byłym domu, a obecnie Maćka domu. Z jego mamą bardzo miło rozmawiałam. To jest bardzo miła starsza pani. Na koniec pożyczyłyśmy sobie zdrowia i ucałowałyśmy się… To było bardzo miłe spotkanie zdradziła dziennikarzom „Super Expressu” na wieść, że Maciej Kurzajewski powiadomił policję o jej działaniach.

Po chwili dodała, że nie poczuwa się do winy zarzucanych jej przez byłego męża czynów.

– Stanowczo zaprzeczam doniesieniom Macieja Kurzajewskiego, że nachodzę nasze byłe miejsce zamieszkania i jego mamę oraz moją byłą teściową, która przebywa w domu mojego byłego męża. Z moją byłą teściową Teresą Kurzajewską pozostaję w pozytywnych relacjach. Na posesji domu Macieja Kurzajewskiego byłam tylko raz, na prośbę moich synów, by sprawdzić czy pies BONO po wydaniu go przez Macieja wrócił jednak do domu - podkreślała.

loader

Czytaj także: Katarzyna Cichopek obrażona na antenie. Kurzajewski nawet nie zareagował

RadioZET.pl/SE.pl

Niech to usłyszą
12 Zobacz galerię
fot. Radio ZET