Obserwuj w Google News

Liroy próbuje skompromitować Krochmalską. Zataiła, że zajmuje dwa mieszkania?

2 min. czytania
21.01.2023 18:00
Zareaguj Reakcja

Liroy opublikował oświadczenie, w którym odniósł się do oskarżeń Joanny Krochmalskiej zawartych w wywiadzie "Wysokich Obcasów". Były polityk twierdzi, że żona mija się z prawdą w wielu kwestiach i sporo istotnych wątków przemilczała. Kobieta miała m.in. zataić fakt, że jest najemczynią dwóch mieszkań. 

Piotr Liroy Marzec i Joanna Krochmalska
fot. VIPHOTO/East News, Michal WARGIN/East News

W wywiadzie "Wysokich Obcasów" Joanna Krochmalska oskarżyła Piotra "Liroya" Marca o  przemoc ekonomiczną i niepłacenie alimentów na dzieci oraz stosowanie wobec niej gróźb i zastraszania. Żona byłego członka klubu Kukiz'15 wyznała, że gdy Liroy wyruszył w rejs w programie "Przez Atlantyk", jej wręczono nakaz eksmisji. W odpowiedzi na oskarżenia żony Liroy wydał oświadczenie, w którym przedstawił własną wersję tego, co czym mówiła w wywiadzie Joanna Krochmalska. Były polityk zarzucił kobiecie szereg przekłamań i nieścisłości. 

Redakcja poleca

Liroy odpowiada na zarzuty Joanny Krochmalskiej 

W obszernym oświadczeniu Piotr "Liroy" Marzec zapewnił, że wywiązuje się w całości ze zobowiązań finansowych względem dzieci, jakie nałożył na niego sąd. 

W tym zakresie dodam, że postanowienia o zabezpieczeniu nie skarżyłem, lecz przystąpiłem do jego realizacji, a to Joanna złożyła zażalenie od postanowienia wydanego przez Sąd Rodzinny. Sąd Rodzinny oddalił zażalenie złożone przez Joannę i utrzymał alimenty na zasądzonym poziomie - wyjaśnił Marzec. 

Muzyk dodał, że pokrywa sporo kosztów związanych edukacją trojga pociech. Uściślił, że 20-letnia córka mieszka z nim, ponieważ sama zdecydowała się wyprowadzić od matki. Zdaniem muzyka jest to najlepszy dowód na to, że nie jest on osobą przemocową, jak próbowała go przedstawić w wywiadzie Krochmalska. 

Marzec odniósł się także do wypowiedzi żony o eksmisji. Wytknął jej, że przemilczała fakt, iż jest najemczynią dwóch mieszkań. Jeden lokal ma znajdować się w Warszawie, drugi w Gdańsku. 

Joanna zajmuje dwa mieszkania, jedno w Warszawie, a drugie w Gdańsku, z którego praktycznie nie korzysta, lecz nie chce go opuścić. Tym samym generuje tutaj całkowicie niepotrzebny koszt, który nie powinien w żadnym stopniu obciążać mnie - podkreślił w pierwotnej wersji oświadczenia Liroy.

Na koniec były polityk oświadczył, że istnieje "cały ocean okoliczności faktycznych miażdżących dla jego byłej partnerki", lecz ze względu na dobro dzieci nie będzie ujawniać ich opinii publicznej. Dodał, że nie zamierza toczyć sporu za pośrednictwem mediów, a wyłącznie w sądzie.