Zamknij

Kinga Rusin uprawia podwodny „jogging” z jadowitą płaszczką

30.11.2022 10:28

Kinga Rusin postanowiła zrelacjonować w sieci jej podwodną przygodę. Gwiazda zakupiła specjalny aparat i pokazała fanom zdjęcia ze spotkania z tropikalnymi sąsiadami.

kinga-rusin-relacjonuje-poranny-jogging-z-jadowitą-płaszczką
fot. Screen Instagram (@kingarusin)

Kinga Rusin niedawno pożegnała się z Australią, lecz nie powróciła z partnerem do Polski. Fani pełnych zwrotów akcji podróży dziennikarki mogą więc spać spokojnie. Gwiazda poinformowała niedawno, że rozpoczyna z Mareczkiem „szalone smakowanie świata” na Malediwach. Jak zapowiedziała, tak zrobiła i zaskoczyła fanów, wskakując do oceanu. Obszerna relacja z podwodnych igraszek Rusin znalazła się w sieci. Kogo spotkała wśród podmorskich głębin?

Kinga Rusin jak profesjonalna fotografka relacjonuje spotkanie z morskimi stworzeniami

Kinga, choć śledzi i komentuje aktualne wydarzenia z naszego kraju, zapewnia, że najlepiej pracuje jej się z biura położonego nad brzegiem turkusowej laguny. To na Malediwach ma razem z Markiem Kujawą realizować marzenia i „żyć na 100%”. Ostatnio ponownie nurkowała w oceanie, obserwując podwodne życie na rafie koralowej.

Zobaczcie, kogo dziś spotkaliśmy podczas porannego „joggingu”! „Nasza” wyspa jest spokojna i niezbyt ludna, za to pod wodą panuje prawdziwy tłok. (…) Wystarczy zanurzyć głowę w oceanie

- przekonywała gwiazda zachwycona spotkaniem z morskimi „sąsiadami”.

Dziennikarka już wcześniej zrealizowała swe marzenie i spędziła magiczną noc na Rafie Koralowej. Tym razem była jednak przygotowana i zadbała o to, by móc zrelacjonować wydarzenie w sieci.

Nauczona doświadczeniem z australijskiej Wielkiej Rafy, zaopatrzyłam się w aparat do podwodnych zdjęć. Jeszcze nie wszystko na moich kadrach jest idealnie, ale powoli dochodzę do wprawy

- napisała Kinga i pokazała fanom materiały, na których zobaczyć można między innymi żółwie i kolorowe ryby.

Co ciekawe na jednym z nagrań dostrzec można także płaszczkę. Swego czasu gwiazda wspominała, jak podobne stworzenie wbiło jej kolec jadowy w nogę. Wydaje się jednak, że Rusin pokonała strach i może się teraz zachwycać pięknem oceanu.

Myślicie, że Kinga zaskoczy nas jeszcze kolejną porcją wakacyjnych wrażeń?

loader