Zamknij

Kinga Rusin ogłasza „secret project” i smakuje życie z Mareczkiem Maharadżą

08.12.2022 11:52

Kinga Rusin ponownie zaskoczyła fanów i wybrała się na wakacje do Indii. Dziennikarka nie potrafi długo usiedzieć w jednym miejscu i raczy obserwatorów kolejną relacją z podróży.

kinga-rusin-ogłasza-secret-project-i-smakuje-życie-z-mareczkiem-maharadżą
fot. Instagram (@kingarusin)

Kinga Rusin dopiero co zdążyła „po królewsku” pożegnać Australię i powrócić na Malediwy, by teraz ponownie wybrać się na kolejne wakacje. Nic nie jest w stanie zatrzymać gwiazdy, która za cel postawiła sobie „szalone smakowanie świata”. Dziennikarka ogłosiła, że rozpoczęła już przygodę w nowym kraju.

Indie - nasz nowy „secret project”, a w zasadzie „projectS”. Nie bez przyczyny aplikowaliśmy o kilkuletnią wizę... Biznes, praca, smakowanie życia, abhyanga (masaże gorącymi olejkami), joga - to wszystko zapowiada się tu ekscytująco

- przyznała Kinga i podzieliła się z fanami pierwszymi wrażeniami z podróży.

„Tłumy rozstąpiły się” przed Kingą Rusin. Gwiazda poleciała na wakacje do Indii

Dziennikarka poinformowała, że planuje wraz z Markiem Kujawą smakować Indie „po łyżeczce, raz na jakiś czas”. W innym przypadku dawka adrenaliny związanej z podróżniczym szaleństwem miałaby się okazać się zbyt intensywna.

Mimo że dla pary to dopiero początek wyjazdu, partner Rusin już zdążył doczekać się nadania mu przez nią nowego romantycznego pseudonimu. Kinga, która wcześniej przyznała, że Mareczek jest jej księciem z bajki, zważywszy na ich miejsce pobytu, przemianowała go na „Maharadżę”, czyli królewskiego władcę Indii.

Gwiazda nieoczekiwanie została też ogłoszona ikoną stylu, a jej neonowe spodnie miały zrobić furorę wśród mieszkańców azjatyckiego kraju i przebywających tam turystów.

Ostatni krzyk mody z Europy, moje neonowe spodnie parachute, znalazł pod Taj Mahal uznanie. „Tłumy rozstąpiły się”, żebyśmy, ja i moje spodnie, mieli dobry kadr do pamiątkowego zdjęcia

- pochwaliła się Kinga i zamieściła na Instagramie relację z podróży.

Fani byli zachwyceni niespodzianką, jaką zrobiła im Rusin, zachwalając styl życia dziennikarki oraz dzieląc się z nią ciekawostkami i wskazówkami dotyczącymi Indii.

- Byłam tam 2 razy i jeszcze mi mało. Uważajcie tylko na jedzenie, tam są zupełnie inne szczepy bakterii.

- Pięknie Pani wygląda w tym anturażu. Wspaniały projekt. Pozdrawiam Państwa z dalekiej Polski.

- W Indiach szafranowy to najbardziej święty z kolorów. Reprezentuje ogień, który spala nieczystości i wewnętrznie niszczy nasz egoizm.

- Jest Pani inspiracją, że można żyć inaczej, podróżować i żyć szczęśliwie. Dziękuję!

- Uwielbiam Pani opisy do zdjęć - pisali internauci w komentarzach.

Myślicie, że pozytywny odbiór obserwatorów zachęci Kingę Rusin do dalszego relacjonowania jej „szalonych” przygód?

loader