Obserwuj w Google News

Katarzyna Glinka straciła ojca. Opowiedziała straszną historię. "Cholernie bolesne"

Maciej Friedrich
2 min. czytania
16.11.2022 13:53

Katarzyna Glinka podzieliła się z fanami smutnymi wspomnieniami. Aktorka wróciła do trudnego momentu, kiedy waliło się jej małżeństwo, a jej tata znajdował się w agonalnym stanie.

Katarzyna Glinka
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER / EAST NEWS

Katarzyna Glinka to popularna polska aktorka, która nie może narzekać na brak zawodowych propozycji i sympatię widzów. Gwiazda polskich seriali jest w stałym kontakcie z fanami za pośrednictwem mediów społecznościowych. Nie wstydzi się osobistych wyznań i bolesnych wspomnień, otwarcie opowiadała między innymi o rozwodzie z Przemysławem Gołdonem i rozstaniu z Jarosławem Bienieckim. Tym razem Katarzyna wróciła wspomnieniami do chwil, kiedy umierał jej ukochany ojciec.

Redakcja poleca

Katarzyna Glinka podzieliła się smutną historią. Aktorka straciła ojca

Na profilu Katarzyny Glinki na Instagramie pojawiło się zdjęcie, na którym możemy aktorkę pozującą w różowej sukni. Opis fotografii jest niezwykle smutny, Kasia wspomniała bowiem o trudnych wydarzeniach sprzed ośmiu lat. To wtedy umierał jej ukochany ojciec.

- Kiedy 8 lat temu walił się mój świat, dostałam telefon od Mamy, że Tata jest w agonalnym stanie, było to minutę przed wejściem na scenę (...) Grałam komedię „Ślub doskonały”.
Wchodziłam w przepięknej sukni ślubnej. To bardzo dobra sztuka, właściwie już od początku publiczność wybucha gromkimi salwami śmiechu, podczas kiedy ja w sercu toczyłam dramat. Śmierć Taty nałożyła się tez z końcem mojego Małżeństwa. Więc stałam w tej przepięknej sukni ślubnej, rozśmieszałam publiczność do łez, wiedząc, że mogę nie zdążyć pożegnać się z Ojcem, a ta suknia ślubna to w tym momencie to jakiś chichot losu - wspominała Glinka.

Katarzyna zwróciła uwagę na fakt, że praca może dać chwilowy oddech od osobistych problemów, te jednak nie znikają. Zaapelowała o to, by jej fani nie "oceniali książki po okładce". Wspomniała także o dwóch stronach codziennego życia.

- Kurtyna opada, światła na planie filmowym gasną i wracam do swojego życia. Ono czasem jest cholernie piękne, ale czasem cholernie bolesne - podsumowała.