Zamknij

Cichopek straszy Smaszcz sądem. Jest odpowiedź

Klaudia Bochenek
06.12.2022 13:42

Paulina Smaszcz jako pierwsza publicznie ujawniła, że Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski są parą. Od tamtej pory nie brak mocnych komentarzy z jej strony. Kurzopki nie wytrzymały – para zażądała zaprzestania wypowiedzi na ich temat oraz przeprosin. Czy sprawa trafi do sądu? „Plotek” rozmawiał z radczynią prawną Pauliny Smaszcz.

Paulina Smaszcz Katarzyna Cichopek
fot. Tadeusz Wypych/REPORTER/East News, Pawel Wodzynski/East News

Paulina Smaszcz może mieć niemałe kłopoty. Afera zaczęła przybierać na sile, kiedy Maciej Kurzajewski zgłosił byłą żonę na policję. Miała wejść nieproszona na jego posesję i rzekomo niepokoić matkę dziennikarza. Paulina Smaszcz wyjaśniała później, że weszła jedynie do swojego byłego domu. Została przesłuchana i podkreśliła, że mama Macieja Kurzajewskiego potwierdziła jej wersję wydarzeń.

Tabloidy podawały, że Teresa Kurzajewska miała być roztrzęsiona po wizycie byłej synowej. Paulina Smaszcz wyjawiła, że jedynie miło porozmawiały i pożegnały się bez zbędnych skandali. Jednak Maciej Kurzajewski i Katarzyna Cichopek mają dość wypowiedzi dziennikarki – zaangażowali prawników, a czy sprawa trafi do sądu, to zależy tylko od Pauliny Smaszcz.

Zobacz także: Smaszcz żąda przeprosin. „Niszczycie osobę, która i tak leży”

Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski mają dość Pauliny Smaszcz

Informator „Super Expressu” przekazał, że Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski dość długo znosili zachowanie Pauliny Smaszcz. Dziennikarz TVP sądził, że po donosie na policję była żona nieco spuści z tonu, ale nie poprzestała komentować związku Kurzopków.

Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski z pomocą prawników mieli wysłać do Pauliny Smaszcz pismo. Żądają zaprzestania wypowiedzi na ich temat oraz przeprosin – jeśli była żona prezentera się nie pokaja, to sprawa trafi do sądu.

„Plotek” postanowił zasięgnąć informacji ze sprawdzonego źródła i skontaktował się z prawniczką Pauliny Smaszcz, Joanną Borek. Ta potwierdziła, że rzeczywiście odebrano pismo przedprocesowe od Kurzopków.

- Otrzymałyśmy wezwanie zarówno od pani Katarzyny Cichopek, jak i pana Macieja Kurzajewskiego. Informuję, że moja mocodawczyni nie zgadza się z zarzutami zawartymi w wezwaniach oraz nie zamierza spełnić żądań w nim wyartykułowanych – powiedziała radczyni prawna Joanna Borek w rozmowie z „Plotkiem”.

Co więcej, opierając się na słowach prawniczki, Paulina Smaszcz ma być gotowa na spotkanie w sądzie z byłym mężem i jego partnerką. Joanna Borek zabrała też głos w sprawie afery związanej z rzekomym wtargnięciem swojej klientki na posesję Macieja Kurzajewskiego.

- Potwierdzam, że dotychczas mama pana Macieja Kurzajewskiego nie złożyła zawiadomienia o naruszeniu miru domowego. Stroną złożonego zawiadomienia jest tylko pan Maciej Kurzajewski. Wyjaśniam, że zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa może złożyć każdy, a policja ma obowiązek je przyjąć. Nie powoduje to jednak, że jest wszczynane automatycznie postępowanie przygotowawcze. Sprawa, o której rozmawiamy, zostanie umorzona z powodu braku wypełnienia przez moją klientkę znamiona popełnienia czynu zabronionego – przekazała „Plotkowi” Joanna Borek.

RadioZET.pl/Plotek.pl

Galeria
9 Zobacz galerię
fot. EAST NEWS