Zamknij

Katarzyna Bosacka przerażona jedzeniem na mundialu. "Hamburger, jakby przejechał go czołg" [FOTO]

Maciej Friedrich
30.11.2022 17:53

Co jedzą kibice odwiedzający katarskie stadiony, by kibicować swoim faworytom na mundialu? Katarzyna Bosacka jest przerażona "śmieciowym" jedzeniem, które w dodatku ma kosztować krocie.

Katarzyna Bosacka o jedzeniu na mundialu
fot. Instagram @katarzynabosacka / Karolina Adamska/East News

Mundial 2022 cieszy się ogromną popularnością. Kibice z całego świata przybyli do Kataru, by doświadczyć piłkarskich emocji najwyższej próby. Tegoroczne Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej wzbudzają wiele kontrowersji, głównie ze względu na zorganizowanie ich w kraju, gdzie łamane są prawa człowieka. Mówi się także o ponad 6,5 tysiącach robotników, którzy stracili życie podczas budowy stadionów. Teraz oburzenie wyraziła także Katarzyna Bosacka, która postanowiła przyjrzeć się jedzeniu serwowanemu kibicom. Specjalistka do spraw żywienia jest załamana tym, jak karmi się wielbicieli sportu.

Katarzyna Bosacka pokazała, jak karmi się kibiców w Katarze. Jedzą bardzo drogie śmieci?

Na profilu Katarzyny Bosackiej na Instagramie pojawiło się zdjęcie hamburgera, który ma być jedną z przekąsek serwowanych na katarskich stadionach. Dziennikarka i autorka publikacji na temat zdrowia załamuje ręce nad tym, jak karmieni są kibice. Jej zdaniem nawet jak na fast foody, mamy do czynienia z wyjątkowo niską jakością.

- Paskudne, obleśne, potwornie drogie, po prostu: KATA(R)STROFA. To słowo o jedzeniu na stadionach w Katarze mówi wszystko. I tak wiem, wiem, jedzenie na meczach piłkarskich na całym świecie to nie catering od Ani Lewandowskiej. Wszędzie królują hamburgery, hot-dogi albo kiełbasa stadionowa gięta parzona. W Katarze organizatorzy przeszli jednak samych siebie - gorzko oceniła.

Jako przykład Bosacka podała między innymi hamburgera, który jej zdaniem wygląda jak przejechany przez ciężki pojazd. Dostało się także słodkim przekąskom.

SPEŁNIAMY MARZENIA W RADIU ZET. WYŚLIJ ZGŁOSZENIE

- Hamburgery ze śladową ilością mięsa i warzyw, z najgorszej jakości serem topionym wyglądają, jakby przejechał je czołg, a kosztują 50 złotych (40 riali katarskich) (...) Hitem sieci jest bułeczka z wysokooczyszczonej maki pszennej, z czekoladą, jedna z tych, która jak Lenin wiecznie żywa, może poleżeć i sto lat, świetnie zakonserwowana jak mumia wielkiego wodza. Słowem, najtańsza z najgorszych - opisuje.

Okazuje się, że nawet z pozoru najzdrowszą z wymienionych sałatkę grecką dało się "zepsuć".

- No i szczyt szczytów. „Sałatka grecka” złożona niemal wyłącznie z najtańszej sałaty lodowej i źdźbła sera fetopodobnego za bagatela 40 riali (49 złotych) - czytamy.

Jak widać, bycie kibicem wymaga nie tylko żelaznych nerwów i wiary w swoją ukochaną drużynę, ale także odpornego żołądka.

loader