Zamknij

Ewa Krawczyk była śmiertelnie zazdrosna o Krzysztofa? Katarzyna Miller ujawniła sekret

Anna Skalik
03.08.2022 15:01

Katarzyna Miller to znana polska psychoterapeutka i psycholożka. Nie każdy wie, że była także bliską przyjaciółką Krzysztofa Krawczyka. Z biegiem czasu coraz trudniej było się z gwiazdorem spotkać. Jak ujawniła Miller, winna temu mogła być żona artysty - Ewa Krawczyk.

ewa Krawczyk/Katarzyna Miller
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/EAST NEWS/Instagram/@katarzynamiller/screen

Katarzyna Miller to znana polska psychoterapeutka, psycholożka, felietonistka, a także autorka książek o tematyce psychologicznej. Często gości w programach telewizyjnych, m.in. w „Dzień dobry TVN”. Po śmierci artysty pojawiła się tam by opowiedzieć o relacji z Krzysztofem Krawczykiem. Wspomniała, że z artystą znała się od dzieciństwa i byli przyjaciółmi.

Po raz pierwszy i ostatni w życiu ja się ugięłam przed mężczyzną, ponieważ mu pozwoliłam, żeby był hersztem, a ja byłam wice. Dopiero po jakimś czasie, jak Krzyś już nie mieszkał w Łodzi, kumple powiedzieli mi, że on na mnie zarabiał. Wystawiał mnie do walk z chłopakami z naszej ulicy i zakładał się z nimi, że ja ich pobije – mówiła psycholożka w „Dzień dobry TVN”.

Zobacz także: Beata Kozidrak znowu trafi przed sąd. Poprzednia kara „nie zaspokaja poczucia sprawiedliwości”

Katarzyna Miller ujawniła sekret Ewy Krawczyk

Swoją znajomość Katarzyna Miller i Krzysztof Krawczyk utrzymywali także jako dorośli ludzie, jednak z czasem było to coraz trudniejsze.

Jak wiadomo fanom zmarłego artysty, miał być on bardzo zazdrosny o żonę. Podobno niechętnie obserwował jej rozmowy telefoniczne z mężczyznami, a także niezbyt zadowolony był, gdy inny mężczyzna prosił jego żonę do tańca. Katarzyna Miller rzuciła na tę relację nowe światło. Okazuje się, że ta zazdrość działała rzekomo w obie strony i była silna na tyle, że Ewa Krawczyk miała wręcz utrudniać mężowi kontakty z innymi kobietami. Właśnie dlatego Miller coraz rzadziej spotykała się z przyjacielem z dzieciństwa. Opowiedziała o tym w rozmowie z „Faktem”.

To się nie udało przez niechęć pani Ewy. Próbowałam dwa razy, bo spotkałam Mariana Lichtmana w telewizji i dzwoniliśmy nawet razem do Krawczyków. Ale Marian nawet powiedział, żebym nie liczyła na to, że gdy zadzwoni kobieta, to Ewa przekaże słuchawkę Krzysztofowi – zdradziła.

Po prostu uznałam, że zabawnie byłoby się spotkać. Myślałam, że go po prostu samego gdzieś w telewizji spotkam i wtedy porozmawiamy, ale to też się nie udało. Ale też bardzo na to nie naciskałam. Nie można mnie nazwać fanką Krzysztofa Krawczyka, ale bardzo lubię piosenki. A w czasach młodości był miłym i bardzo przystojnym chłopakiem – dodała na koniec.

loader