Zamknij

Doda ma bana w TVP przez Joannę Kurską? „Bardzo mnie nie lubi”

28.11.2022 10:10

Doda udzieliła wywiadu Karolowi Paciorkowi i opowiedziała o swojej dotychczasowej karierze i wydaniu płyty „Aquaria”. Nieoczekiwanie zdradziła, że ma zakaz wstępu do dwóch największych telewizji w Polsce. Dlaczego Rabczewska ma bana w TVN i TVP?

doda-ma-bana-w-tvp-przez-joanne-kurska
fot. Pawel Wodzynski/East News, Artur Zawadzki/East News

Doda udziela ostatnio masy wywiadów, promując swój najnowszy album. Przy okazji rozmowy o „Aquarii” w Imponderabiliach poruszony został temat zakazu wstępu dla piosenkarki do TVN-u i TVP. Karol Paciorek zapytał, dlaczego Rabczewska dostała bana w Telewizji Polskiej. Co odpowiedziała piosenkarka?

Doda ma zakaz wstępu do TVP. Decyzję miała podjąć Joanna Kurska

Wokalistka podkreśliła, że w Telewizji Publicznej mogą zajść zmiany po tym, jak prezesem przestał być Jacek Kurski. Zdaniem Dody, sympatią do niej nie pała przede wszystkim Joanna Kurska. Krótko po przejęciu fotelu prezesa przez polityka Doda wystąpiła jako gość specjalny polskich preselekcji do Eurowizji 2017, jednak później pojawiała się w TVP coraz rzadziej. Czyżby na prośbę żony zadecydował o tym sam Jacek Kurski?

Jego żona niestety bardzo mnie nie lubi. Nadal nie mam zielonego pojęcia dlaczego.

Doda przypomniała, że ma także bana w TVN. Piosenkarka nie pojawia się na antenie stacji od głośnego konfliktu z Agnieszką Woźniak-Starak.

- To nie jest tak, że cały TVN czy TVP mnie nienawidzi. Są jednostki, które są decyzyjne, ale cała reszta to są normalni, fajni ludzie, z którymi mam super przelot. Ci ludzie mi po prostu kablują, ale ja nie chcę ich podkopywać, żeby nie daj Bóg przeze mnie nie stracili pracy - powiedziała Rabczewska, przyznając, że ma zaufanych informatorów wśród pracowników obu stacji.

Zobacz także: Radosław Majdan czule o Dodzie: „Obrzuca ludzi błotem”

We fragmentach rozmowy spisanych przez dziennikarzy Wirtualnej Polski Doda wyznaje, że jest w stanie zrozumieć decyzję telewizji komercyjnej o niezapraszaniu jej do programów stacji, jednak podejście TVP jest dla niej niesprawiedliwe i krzywdzące.

- Publicznej telewizji, na którą płacę podatki, już trochę nie rozumiem. Wygrałam tam prawie wszystkie festiwale, odebrałam różne nagrody w Opolu. Stąd nie rozumiem, dlaczego jedna osoba, w tym przypadku żona byłego prezesa, może stwierdzić, że tej piosenkarki nie wpuszczamy. To jest bardzo smutne - podsumowała gorzko Rabczewska.

SPEŁNIAMY MARZENIA W RADIU ZET. WYŚLIJ ZGŁOSZENIE

Myślicie, że Doda jest skazana jedynie na występy w Polsacie? A może transfer Edwarda Miszczaka do słonecznej stacji sprawi, że i tam nie będzie mile widziana?

loader