Obserwuj w Google News

Agnieszka Pilaszewska o swojej karierze. Gwiazda "Miodowych lat" jest "aktorsko bezużyteczna"?

2 min. czytania
19.02.2021 13:22

Agnieszka Pilaszewska, jedna z gwiazd kultowych "Miodowych lat", odczuwa zawodowe skutki pandemii. Aktorka gorzko oceniła swoją sytuację twierdząc, że jest "aktorsko bezużyteczna", ale zapowiedziała, że szykuje dla fanów coś zupełnie nowego.

Agnieszka Pilaszewska
fot. Piotr BLAWICKI/East News

Agnieszka Pilaszewska to popularna polska aktorka, którą widzowie doskonale znają z wielu świetnie przyjętych seriali. Widzowie pokochali ją za rolę Aliny Krawczyk w kultowym serialu "Miodowe lata", w którym przez trzy lata występowała między innymi z Cezarym Żakiem, Arturem Barcisiem i Dorotą Chotecką. Na swoim koncie ma jednak także wiele innych docenionych ról, mogliśmy oglądać ją w "Barwach szczęścia", "Na dobre i na złe" czy "Ja wam pokażę!". Nie każdy wie, że Pilaszewska świetnie radzi sobie jako scenarzystka, stworzyła scenariusz do "Przepisu na życie", współpracowała także przy "Ultraviolet" tworzonego przez AXN.

Aktorka w 2020 roku pojawiła się w serialu Netflixa "The Eddy", zakończyła także współpracę z "Na dobre i na złe". Niestety, podobnie jak wiele innych gwiazd, jej zawodowa kariera wyhamowała w związku z pandemią koronawirusa. Obostrzenia nie ominęły branży aktorskiej, o czym wspomniała sama Pilaszewska we wpisie opublikowanym za pośrednictwem mediów społecznościowych, nie kryjąc gorzkich słów.

Agnieszka Pilaszewska o pracy w dobie pandemii. Jest "aktorsko bezużyteczna"?

Na profilu Agnieszki Pilaszewskiej na Instagramie pojawiło się nowe zdjęcie, na którym możemy podziwiać aktorkę w imponujących lokach. Jej wpis jednak nie ma zbyt pozytywnego wydźwięku, była gwiazda "Miodowych lat" określiła się jako "aktorsko bezużyteczną", nie widzi także wielkich nadziei na zaszczepienie się przeciwko koronawirusowi. Najwyraźniej nie zamierza jednak się załamywać, zasugerowała, że przygotowuje dla fanów literacką niespodziankę.

- No cóż, aktorsko bezużyteczna, w poczuciu nieustannego zagrożenia (zaszczepię się w jakimś 2027?), zanim zgolę się na łyso i nauczę tańczyć na rurze, zarzucę tę ośnieżoną krainę swoimi mniej lub bardziej udanymi opowieściami. Przykryję Was nimi, dotulę tak, że kolejnej zimy obejdziecie się bez śniegu - czytamy.

Wierni fani oraz koleżanki i koledzy z aktorskiego świata stanowczo zaprzeczyli opinii o bezużyteczności Pilaszewskiej. Nowy projekt aktorki cieszy, mamy także nadzieję, że jak najszybciej zobaczymy ją na ekranie.