Obserwuj w Google News

Agata Rubik musiała iść na terapię przez matkę? "Dostałam po du*ie"

Maciej Friedrich
2 min. czytania
15.11.2022 16:33
Zareaguj Reakcja

W rozmowie z Żurnalistą Agata Rubik zdradziła, że musiała korzystać z pomocy specjalisty, by ratować swoją kondycję psychiczną. Żona Piotra Rubika opowiedziała o relacji z matką, która okazała się toksyczna. Czy terapia była skuteczna?

Agata Rubik
fot. screen: Instagram @agata_rubik

Agata Rubik zyskała rozpoznawalność po ślubie z Piotrem Rubikiem, obecnie była modelka robi karierę w sieci jako popularna influencerka. Jak wiele krajowych celebrytek, przyjęła zaproszenie od kontrowersyjnego Żurnalisty, w rozmowie z którym szczerze opowiedziała między innymi o swoim zdrowiu psychicznym. 35-latka nie ukrywała, że ma za sobą gorszy okres i, choć nie lubi okazywać słabości, podjęła decyzję o udaniu się na terapię. Miała się tam dowiedzieć wiele o wydarzeniach z młodości, które wpłynęły na jej zachowanie.

Redakcja poleca

Agata Rubik musiała iść na terapię. Żona Piotra Rubika cierpiała przez relację z matką

Podczas rozmów z terapeutą Agata Rubik miała dojść do wniosku, że za jej problemy odpowiada między innymi niezdrowa relacja z mamą i syndrom "nieodciętej pępowiny".

- Zadała mi fajne pytanie psychoterapeutka: "Czy ja chcę układać życie z moimi rodzicami, czy z moim mężem i moimi dziećmi". Oczywiście, że z moim obecnym życiem, dlatego pewne rzeczy trzeba zakończyć. Nie można być jednocześnie córką, żoną i matką na wyjeździe, a lubiliśmy z moimi rodzicami jeździć. Mam bardzo dobry kontakt z moimi rodzicami, moja mama traktowała mnie jak przyjaciółkę i dlatego dostałam po du*pie - oceniła.

Agata przyznała, że żyła życiem swoich rodziców, przez co zdarzało jej się reagować bardzo emocjonalnie, nie zawsze także radziła sobie ze złością. Na szczęście nigdy nie starała się pomóc sobie w walce ze stresem przy pomocy używek. W trudnych chwilach zajadała się słodyczami.

- Przede wszystkim miałam duże napięcie w sobie, które rozładowywałam, np. krzyczałam albo jadłam dużo słodyczy. Nigdy nie miałam tak, że próbowałam poradzić sobie ze stresem, sięgając po alkohol. Lubiłam pić, ale wiązało się tylko i wyłącznie z dobrym towarzystwem - poinformowała.

Agata postanowiła, że rozdzieli bycie córką od bycia przyjaciółką mamy. Miejmy nadzieję, że terapia dała spodziewane efekty.