Zamknij

The Voice of Poland: uczestnik zarzuca produkcji manipulację. Jest oficjalna odpowiedź. "Wzajemna adoracja"

15.09.2022 18:01

Michał Kaczmarek, który odpadł z "The Voice of Poland" na etapie przesłuchań w ciemno, zarzucił programowi nieuczciwość i manipulację. Produkcja show wystosowała oficjalny komentarz.

Michał Kaczmarek
fot. screen: Facebook: MichalKaczmarekofficial

"The Voice of Poland" to szansa na zrobienie wielkiej kariery na krajowej scenie, a nawet wybicie się poza granicami naszego kraju. Postanowił z niej skorzystać Michał Kaczmarek, jednak już na etapie przesłuchań w ciemno musiał pożegnać się z programem. Nie odmówił sobie ostrego komentarza pod adresem show TVP, który opublikował w mediach społecznościowych. Zdaniem wokalisty produkcja ograniczyła jego możliwości i sprawiła, że nie był w stanie pokazać swoich umiejętności.

- Nie znacie moich możliwości, bo niestety zostałem ograniczony z wyborem repertuaru. To produkcja wybrała i naciskała mnie na tę piosenkę. Chętnie zmierzyłbym się z każdym z was, co zostało mi zaproponowane, ale nie był mi dane. Jeśli ktoś się zna na muzyce, to potrafi ocenić, kto ma potencjał. Życzę wszystkiego dobrego. A na scenie polskiej myślę, że każdy z was będzie chodził po kątach, żeby nie patrzeć prosto w oczy. Tymczasem pozdrawiam z drugiej półkuli. A wy siedźcie w swoim klubie wzajemnej adoracji (...) Przypominam, że jest to wyraz mojej opinii i wielu osób. Moi drodzy to jest odpowiedź na tysiące wiadomości ludzi w szoku - czytamy.

The Voice of Poland: uczestnik oskarża program o manipulację. Co działo się za kulisami?

Jeszcze ostrzej na temat "The Voice" Kaczmarek wypowiedział się w rozmowie z portalem Plejada. Jak stwierdził, choć to produkcja nalegała na jego udział w show, nie pozwoliła mu na pokazanie, co potrafi.

- Już kiedyś z produkcji do mnie dzwonili z zaproszeniem do udziału do programu, ale wtedy akurat nie mogłem się zgodzić z uwagi na moje zobowiązania zawodowe. Odpuściłem i odpisałem, że następnym razem chętnie wezmę w nim udział. No, i gdy stwierdziłem, że mogę sobie na to pozwolić, to się zgłosiłem. Zwłaszcza że często słyszę, że mam jeden z najlepszych głosów, a przecież to program, który właśnie takie głosy powinien wyławiać. Jak się okazuje, nie do końca - stwierdził.

Zdaniem wokalisty narzucono mu wykonanie utworu Mietka Szcześniaka, choć miał wiele własnych pomysłów.

- Otrzymałem od produkcji listę 84 piosenek, z których miałem wybrać 20 zagranicznych i osiem polskich. Jednak tak naprawdę nie było w czym wybierać (...) Ale wysłałem także listę moich propozycji z myślą, że w programie będzie możliwość pokazania swojej estetyki, gustu i inspiracji (...) Dostałem informację, że mam zaśpiewać utwór "Za-czekam" z repertuaru Mietka Szcześniaka. Produkcja uparła się na to, by była to właśnie ta piosenka. Nie dostałem odzewu w sprawie swoich propozycji. A kiedy chciałem zaprezentować ją w swojej konwencji. Niestety nie było możliwości ani zmiany tonacji, ani zmiany aranżacji - czytamy.

Kaczmarek uważa także, że podczas nagrań "non stop odczuwało się jakąś złą i nieczystą aurę, żeby wyprowadzić uczestnika z równowagi, i żeby się zaczął gotować". Jego zdaniem wypowiedzi jurorów w telewizji brzmiały, jakby były zmontowane.

- Ktoś, kto stawia się w roli jurora czy coacha, powinien znać się na swoim fachu i wiedzieć, co powiedzieć, a nie czekać, aż do słuchawki ktoś coś tam im powie, co sprawia, że miotają się w swoich opiniach - ocenił surowo.

The Voice of Poland: produkcja odpowiada na zarzuty o manipulację

Rinke Rooyens, producent i reżyser "The Voice of Poland", w rozmowie z Plejadą odniósł się do oskarżeń Michała Kaczmarka.

- Pan Michał Kaczmarek, zgodnie z regulaminem programu, spośród listy ponad 80 utworów dostarczonych przez produkcję wybrał osiem piosenek zagranicznych i cztery polskie. Wśród wybranych przez niego utworów była również piosenka "Za-czekam" Mieczysława Szcześniaka. Analizując utwory zaznaczone przez pana Michała Kaczmarka, producent, kierownik muzyczny oraz trener wokalny programu zdecydowali, że w tym właśnie utworze w oryginalnej aranżacji uczestnik będzie mógł jak najlepiej zaprezentować swoje umiejętności wokalne - uznał. 

Zdaniem producenta nie może być mowy o żadnym naruszeniu regulaminu czy manipulacji.

Niestety nie możemy odpowiadać za subiektywne odczucia uczestnika na temat opinii i decyzji trenerów oraz montażu programu. Zgodnie z formatem żaden z trenerów nie ma i nigdy nie miał tzw. odsłuchu z reżyserki. Wszystkie wypowiedzi, jak i decyzje trenerów są autonomiczne. Uczestnicy, decydując się na udział w programie, otrzymują regulamin, w którym znajdują się wszystkie zasady konkursu "The Voice of Poland". W przypadku pana Michała Kaczmarka oraz innych uczestników zasady programu nie zostały złamane, co można sprawdzić w regulaminie dostępnym na stronie naszego programu - czytamy.

Warto zaznaczyć, że Kaczmarek występował już między innymi w "The Four. Bitwa o sławę" i "Mam talent", a nawet w konkursie Superdebiuty na Festiwalu w Opolu. Widzowie znają go także z roli solisty w "Jaka to melodia?" i "Tańcu z gwiazdami".