Zamknij

Sebastian Karpiel-Bułecka o kłótniach z Pauliną Krupińską: „to ja byłem bardziej wybuchowy”

30.09.2022 17:04

Sebastian Karpiel-Bułecka w ostatnim wywiadzie wyjawił, że zdarza mu się ostro pokłócić z żoną. Co jest kością niezgody między góralskim muzykiem a Pauliną Krupińską?

Krupińska Karpiel-Bułecka
fot. VIPHOTO/East News

Sebastian Karpiel-Bułecka wraz z zespołem Zakopower wydaje niedługo nową płytę. Nic więc dziwnego, że w ramach promocji udziela on masy wywiadów. Ostatnio uchylił rąbka tajemnicy, dzieląc się z dziennikarzem Wirtualnej Polski tym, jak wyglądają jego kłótnie z małżonką. Czy Paulina Krupińska potrafi trzymać nerwy na wodzy?

Sebastian Karpiel-Bułecka o rodzinnych konfliktach: „często jestem wystawiany na stres”

Okazuje się, że szybkie tempo życia i stres związany z pracą w show-biznesie niekorzystnie wpływa na życie rodzinne muzyka i prezenterki. Jak jednak podkreślił Sebastian, odkąd Paulina rozpoczęła pracę w telewizji na żywo, zaczęła też lepiej rozumieć swojego męża.

- Zwykle było tak, że to ja byłem bardziej wybuchowy, ale to też wynikało z tego, że często jestem wystawiany na stres, emocjonalne huśtawki, bo gram. Każde wyjście na scenę to jest stres, to są emocje. Zwykle ja byłem punktem zapalnym, ale moja żona nie mogła tego zrozumieć, dopóki sama nie zaczęła występować na żywo w telewizji. Okazało się, że zaczęło ją łapać to samo. Ona wychodzi i się uśmiecha, wszystko dobrze, natomiast też ją to kosztuje dużo nerwów i przeżyć. To się troszkę teraz wyrównało – przyznał wokalista zespołu Zakopower.

Sebastian Karpiel-Bułecka w rozmowie z Wirtualną Polską wyznał, że bardzo kibicował żonie w rozwoju jej kariery. Dzieli się też z nią obowiązkami, by mogła skupić się na zobowiązaniach zawodowych.

- Ja chciałem, żeby to robiła, bo wiedziałem, że chciałaby coś takiego robić i będzie w tym dobra, bo przecież znam ją. Absolutnie jej kibicowałem i dalej kibicuję, trzymam za nią kciuki. (…) Jak ona wstaje rano do pracy, to ja muszę być z dziećmi, zaprowadzić je do szkoły i przedszkola. Ja śpię wtedy z dziećmi, a ona osobno, żeby mogła wypocząć i żeby to wszystko miało sens.

Z kolei Paulina Krupińska w jednej ze swoich wypowiedzi podkreśliła, że w ich rodzinie jak w każdej zdarzają się krzyki, ale i spokój. Według gwiazdy TVN potrafią się godzić, a przede wszystkim ze sobą rozmawiać.

Zazdrościcie im tej rodzinnej sielanki?